{"id":124,"date":"2013-07-17T09:25:15","date_gmt":"2013-07-17T07:25:15","guid":{"rendered":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=124"},"modified":"2013-08-27T11:56:08","modified_gmt":"2013-08-27T09:56:08","slug":"goracy-kartofel-europy","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=124","title":{"rendered":"Gor\u0105cy kartofel Europy"},"content":{"rendered":"<p>POLSKA W OCZACH \u015aWIATA<\/p>\n<p><b>Gor\u0105cy kartofel Europy<\/b><\/p>\n<div style=\"width: 160px\" class=\"wp-caption alignleft\"><img loading=\"lazy\" alt=\"\" src=\"http:\/\/grafik.rp.pl\/g4a\/509489,194246,9.jpg\" width=\"150\" height=\"92\" \/><p class=\"wp-caption-text\">\u017ar\u00f3d\u0142o: Nieznane<\/p><\/div>\n<p>RYS. JANUSZ KAPUSTA <b>Wszyscy sprzysi\u0119gli si\u0119 przeciw Polsce i Polakom. Chirac nas beszta, Giscard odbiera Nice\u0119, Schr\u00f6der poucza, Bush nie daje wiz, Rosjanie oskar\u017caj\u0105 o proameryka\u0144sk\u0105 stronniczo\u015b\u0107, Blair&#8230; Czym mo\u017cna by Blaira obci\u0105\u017cy\u0107? Czy\u017c nie jest to &#8211; w karykaturalnej przesadzie &#8211; obraz przekona\u0144 przeci\u0119tnego zjadacza chleba w naszym kraju?<\/b><\/p>\n<p>Zanim zaczniemy jednak kpi\u0107 z biednego Polaka, przywo\u0142ajmy par\u0119 przyk\u0142ad\u00f3w nastawie\u0144 zagranicy do nas w ci\u0105gu ubieg\u0142ych pokole\u0144.<\/p>\n<p><b>Klasycy<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>M\u0142odzi Marks i Engels wykazywali zrozumienie dla polskich d\u0105\u017ce\u0144 niepodleg\u0142o\u015bciowych i biadali nad uci\u015bnionym narodem Lechit\u00f3w. Lecz ju\u017c w 1847 roku, w czasie londy\u0144skiego wiecu w 17. rocznic\u0119 wybuchu powstania listopadowego pada pierwsze ostrze\u017cenie. Oto wyj\u0105tek z przem\u00f3wienia Marksa (cytuj\u0119 za &#8222;Karol Marks, Fryderyk Engels, Dzie\u0142a, tom IV, Ksi\u0105\u017cka i Wiedza, Warszawa 1962 r.): &#8222;Zjednoczenie i braterstwo narod\u00f3w jest frazesem, kt\u00f3ry maj\u0105 dzi\u015b na ustach wszystkie partie, a w szczeg\u00f3lno\u015bci bur\u017cuazyjni rzecznicy wolnego handlu. (&#8230;) Dawna Polska istotnie zgin\u0119\u0142a i my mniej ni\u017c ktokolwiek inny pragniemy jej odbudowania&#8221;.<\/p>\n<p>Owo wydanie klasyk\u00f3w nie przypadkiem opu\u015bci\u0142o p\u00f3\u017aniejsz\u0105 korespondencj\u0119 Engelsa, w kt\u00f3rej wyra\u017ca on skrajne rozczarowanie Polakami, kt\u00f3rzy &#8211; miast anga\u017cowa\u0107 si\u0119 w walk\u0119 klas &#8211; wykazuj\u0105 przesadn\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do konspirowania niepodleg\u0142o\u015bciowego. W owym p\u00f3\u017anym materiale, wydrukowanym w Polsce w minimalnym nak\u0142adzie dopiero w drugiej po\u0142owie lat siedemdziesi\u0105tych, Engels ubolewa, \u017ce nadgorliwi w swych niepodleg\u0142o\u015bciowych rojeniach Polacy stanowi\u0105 barier\u0119 uniemo\u017cliwiaj\u0105c\u0105 wielkiemu proletariatowi Niemiec podanie d\u0142oni m\u0142odemu proletariatowi Rosji dla ostatecznego zwyci\u0119stwa rewolucji europejskiej. Engels zaleca rozsiedlenie polskiego elementu etnicznego z du\u017cych miast obu zabor\u00f3w po wsiach, tak aby &#8211; rozrzedzeni i izolowani &#8211; Polacy nie stanowili si\u0142y zapalnej. P\u00f3\u017any Engels by\u0142 najradykalniejszym polako\u017cerc\u0105 do czasu Hitlera i Himmlera.<\/p>\n<p>A wi\u0119c klasycy byli za, a nawet przeciw, i na szcz\u0119\u015bcie mamy ich ju\u017c z g\u0142owy.<\/p>\n<p><b>Wielka Brytania<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Polscy negocjatorzy na peryferiach Wersalu (takie nam miejsce historia wyznaczy\u0142a) w 1919 r. wiele mogliby powiedzie\u0107 o stanowisku premiera Wielkiej Brytanii &#8211; w\u00f3wczas nie tylko kr\u00f3lestwa, lecz r\u00f3wnie\u017c cesarstwa &#8211; Davida Lloyda George&#8217;a w sprawie zachodnich granic odradzaj\u0105cej si\u0119 Polski. Wszystko, co m\u00f3g\u0142 &#8211; \u015al\u0105sk, Gda\u0144sk, Warmi\u0119 z Elbl\u0105giem &#8211; oddawa\u0142 Niemcom. Mia\u0142 swoje powody, lecz za spraw\u0105 wrednej brytyjskiej dyplomacji \u015al\u0105zacy musieli trzykrotnie i\u015b\u0107 do powstania, by uratowa\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 \u015al\u0105ska dla Polski. W 1920 roku, gdy dywizje komandarma Tuchaczewskiego par\u0142y na Warszaw\u0119, brytyjscy dokerzy nie dopu\u015bcili do \u0142adowania na statki broni przeznaczonej do obrony Polski przed bolszewikami.<\/p>\n<p>W 1997 roku zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do mojego kolegi w Kanadzie, absolwenta \u015bwietnej akademii wojskowej w Sandhurst i emerytowanego oficera armii brytyjskiej, z pro\u015bb\u0105 o opis stereotypu brytyjskich wyobra\u017ce\u0144 o takich s\u0142owia\u0144skich nacjach, jak Polacy i Rosjanie. Kapitan T. H. zacz\u0105\u0142 od wprowadzenia poprawek do mojego pytania (ca\u0142o\u015b\u0107 rozmowy ukaza\u0142a si\u0119 drukiem w &#8222;Plusie Minusie&#8221; 20 &#8211; 21 lutego 1997 r.). Cytuj\u0119 fragment:<\/p>\n<p>&#8211; Polacy i Rosjanie to przecie\u017c nie S\u0142owianie! S\u0142owianami nazywamy t\u0119 bezkszta\u0142tn\u0105 mas\u0119 narodowo\u015bci, zamieszkuj\u0105cych Ba\u0142kany na po\u0142udnie od Karpat. S\u0142owianie zajmuj\u0105 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie podrzynaniem sobie garde\u0142. (&#8230;) Przecie\u017c nie powiesz mi, \u017ce Rosjanie s\u0105 S\u0142owianami! Rosjanie to wielki nar\u00f3d. Cokolwiek czyni\u0105, dobrego lub z\u0142ego, ma wp\u0142yw na ca\u0142y \u015bwiat.<\/p>\n<p>&#8211; A polski nar\u00f3d?<\/p>\n<p>&#8211; Przykro mi to m\u00f3wi\u0107 i prosz\u0119, nie cytuj tego jako mojego pogl\u0105du, ale w\u015br\u00f3d wielu Anglik\u00f3w utar\u0142o si\u0119 przekonanie, \u017ce Polacy to nie nar\u00f3d, lecz ha\u0142astra (rabble). M\u0119\u017cnie si\u0119 bij\u0105, je\u015bli da\u0107 im dobrych oficer\u00f3w. Lecz poza tym&#8230; Przecie\u017c to Polacy byli w historii \u017ar\u00f3d\u0142em ci\u0105g\u0142ych konflikt\u00f3w mi\u0119dzy Rosj\u0105 i Niemcami?<\/p>\n<p><b>Francja<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>M\u00f3j kpiarski artyku\u0142 (&#8222;Rzeczpospolita&#8221; z 26 sierpnia 2004 r.) o bohaterskim powstaniu paryskim w 1944 roku wywo\u0142a\u0142 komentarze, w tym przypuszczenie, \u017ce musz\u0119 nienawidzi\u0107 Francuz\u00f3w, je\u015bli ich postawy tak ostro krytykuj\u0119. Nic bardziej mylnego: krytyka i kpina nie s\u0105 znamionami nienawi\u015bci. Odezwa\u0142a si\u0119 niezawodna w tych sprawach &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; pi\u00f3rem Marka Beylina staj\u0105ca w obronie uci\u015bnionych i wzgardzonych &#8211; Francuz\u00f3w oczywi\u015bcie, nie Polak\u00f3w.<\/p>\n<p>Wbrew obro\u0144com uci\u015bnionych dodam jednak, \u017ce gdy rz\u0105d francuski wym\u00f3g\u0142 przeniesienie rz\u0105du genera\u0142a Sikorskiego z Pary\u017ca do Angers, obstawi\u0142 Polak\u00f3w agentami kontrwywiadu po to, aby nie pogarszali sytuacji, dra\u017cni\u0105c sw\u0105 obecno\u015bci\u0105 &#8222;rz\u0105d pana Hitlera&#8221;. Czo\u0142gi niedobrego &#8222;pana Hitlera&#8221; wkr\u00f3tce jednak podesz\u0142y pod Pary\u017c.<\/p>\n<p><b>Rosja<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Rosja carska chcia\u0142a Polak\u00f3w po prostu zrusyfikowa\u0107, uprawos\u0142awi\u0107 i strawi\u0107. Pod koniec XIX wieku wydawa\u0142a si\u0119 bliska osi\u0105gni\u0119cia tego celu. Opisy wiernopodda\u0144czych ho\u0142d\u00f3w sk\u0142adanych carowi i samodzier\u017ccy &#8222;wsiej Rossii&#8221; Miko\u0142ajowi II przez pokornych przedstawicieli ludu Warszawy w czasie wizyty Jego Majestatu w stolicy &#8222;priwislenskogo kraju&#8221; w roku 1896 utwierdzaj\u0105 mnie w tym przekonaniu. Na szcz\u0119\u015bcie zabrak\u0142o im czasu.<\/p>\n<p>Czy zgorsz\u0119 czytelnik\u00f3w twierdz\u0105c, \u017ce trze\u017awiejszy pogl\u0105d w sprawie Polak\u00f3w mia\u0142 Stalin? Gdy zdrajcy ojczyzny Alfred Lampe i Wanda Wasilewska skierowali do\u0144 wiernopodda\u0144czy adres upraszaj\u0105c, aby zechcia\u0142 kraj nad Wis\u0142\u0105 w\u0142\u0105czy\u0107 do ZSRR jako kolejn\u0105 sowieck\u0105 republik\u0119, da\u0142 im odpowied\u017a wymijaj\u0105c\u0105. P\u00f3\u017aniej za\u015b mia\u0142 wypowiedzie\u0107 owe s\u0142ynne s\u0142owa: &#8222;Komunizm pasuje do Polski niczym siod\u0142o do krowy&#8221;. Polska mia\u0142a by\u0107 pod sowieckim butem, lecz nigdy w bucie. Uwiera\u0142aby. Mia\u0142 racj\u0119 Josif D\u017cugaszwili, i ani s\u0142owa wi\u0119cej, aby nie narazi\u0107 si\u0119 obro\u0144com uci\u015bnionych i wzgardzonych &#8211; Rosjan oczywi\u015bcie, nie Polak\u00f3w.<\/p>\n<p>Gdzie\u017c wi\u0119c znale\u017a\u0107 przyjaci\u00f3\u0142 stoj\u0105cych twardo w ka\u017cdej sytuacji na stanowisku obrony polskich interes\u00f3w?<\/p>\n<p><b>Stany Zjednoczone<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Tak by si\u0119 tylko zdawa\u0142o. Powszechnie znane jest zdj\u0119cie premiera Stanis\u0142awa Miko\u0142ajczyka z prezydentem Franklinem D. Rooseveltem w Bia\u0142ym Domu w czerwcu 1944 roku. Armia Czerwona wkroczy\u0142a w\u0142a\u015bnie na tereny przedwojennej Rzeczypospolitej, NKWD rozbraja\u0142 oddzia\u0142y AK, oficer\u00f3w wysy\u0142aj\u0105c na odpoczynek do \u0142agr\u00f3w, za\u015b \u017co\u0142nierzy wcielaj\u0105c do oddzia\u0142\u00f3w Berlinga. Po napi\u0119tej twarzy i nienaturalnym u\u015bmiechu Miko\u0142ajczyka wida\u0107, jak \u017ale czu\u0142 si\u0119 w roli petenta b\u0142agaj\u0105cego Roosevelta o interwencj\u0119 u Stalina. Przecie\u017c to by\u0142y przedwojenne ziemie Rzeczypospolitej! U\u015bmiechni\u0119ty Roosevelt \u015bciska d\u0142o\u0144 polskiego premiera m\u00f3wi\u0105c mu, \u017ce Polska wyjdzie z wojny nieuszczuplona (undiminished). Wkr\u00f3tce po owej rozmowie, jak dzisiaj wiemy z archiw\u00f3w Departamentu Stanu, Roosevelt wys\u0142a\u0142 do Wujka J\u00f3zia (tak do ko\u0144ca \u017cycia nazywa\u0142 Stalina, a obecny w czasie takich wypowiedzi Churchill podobno wzdryga\u0142 si\u0119 niedyplomatycznie) szyfrogram stwierdzaj\u0105cy, \u017ce w ocenie Waszyngtonu Polak\u00f3w da si\u0119 jednak u\u0142agodzi\u0107 i przekona\u0107, aby przystali na warunki sowieckie. W miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej Sowieci patronowali utworzeniu w Lublinie marionetkowego PKWN.<\/p>\n<p>Najbardziej jednak dla Ameryki charakterystycznym objawem lekcewa\u017cenia los\u00f3w Polski by\u0142 rozw\u00f3j wydarze\u0144 na gie\u0142dzie nowojorskiej. W ci\u0105gu miesi\u0105ca &#8211; od ataku Rzeszy na Francj\u0119 do upadku Pary\u017ca w czerwcu 1940 roku &#8211; wska\u017anik Dow Jones spad\u0142 katastrofalnie &#8211; o 23 procent. Interpretacja: wali si\u0119 dotychczasowy porz\u0105dek w Europie, ci zwariowani Europejczycy b\u0119d\u0105 teraz pr\u00f3bowali wci\u0105gn\u0105\u0107 USA do swojej wojny (USA nie anga\u017cowa\u0142y si\u0119 w konflikt a\u017c do japo\u0144skiego ataku na Pearl Harbor w 18 miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej). Natomiast w ci\u0105gu miesi\u0105ca od ataku Rzeszy na Polsk\u0119 do dnia nast\u0119pnego po upadku Warszawy wska\u017anik Dow Jones rado\u015bnie pomaszerowa\u0142 w g\u00f3r\u0119 o 13,9 procent. Interpretacja: nareszcie w tej zwariowanej Europie b\u0119dzie spok\u00f3j, wielkie Niemcy jak zwykle podziel\u0105 si\u0119 zdobycz\u0105 i wp\u0142ywami z wielk\u0105 Rosj\u0105 i mo\u017cna b\u0119dzie wreszcie z obiema stronami robi\u0107 interesy. W USA do czasu wojny, czyli &#8211; dla Amerykan\u00f3w &#8211; do 1941 roku, etniczni Niemcy cieszyli si\u0119 ogromnymi wp\u0142ywami i powa\u017caniem, dopiero wojna zmieni\u0142a ten stan.<\/p>\n<p>Dostarczy\u0142em pozornie niezbitych dowod\u00f3w na skal\u0119 lekcewa\u017cenia i krzywd wyrz\u0105dzanych biednej Polsce przez wielki \u015bwiat. Czas zabra\u0107 si\u0119 do tych\u017ce dowod\u00f3w od podszewki.<\/p>\n<p><b>Najlepiej od 400 lat<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Po pierwsze, s\u0105 to wszystko reakcje obcych na zastan\u0105 sytuacj\u0119. Przez blisko dwa stulecia w \u015bwiadomo\u015bci Zachodu Polska by\u0142a albo pustym d\u017awi\u0119kiem, bez odzwierciedlenia w \u017cyciu praktycznym, albo istnia\u0142a jako tw\u00f3r wasalny, albo te\u017c jako pa\u0144stwo s\u0142abe i sk\u0142\u00f3cone z s\u0105siadami. Fakt, \u017ce to nie my chcieli\u015bmy si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107, przekracza\u0142 zdolno\u015b\u0107 percepcji przeci\u0119tnego inteligenta i bur\u017cua, czytaj\u0105cych gazety w Pary\u017cu lub Londynie. W ich rozumieniu Polacy od czasu do czasu wywo\u0142ywali burdy, to z Rosjanami, to z Prusakami, i potem jako niedobitki &#8211; pokrwawieni, g\u0142odni i obdarci &#8211; zjawiali si\u0119 na ich progu. Trzeba ich by\u0142o nakarmi\u0107 i gdzie\u015b schowa\u0107, aby sw\u0105 obecno\u015bci\u0105 nie prowokowali Niemc\u00f3w lub Rosjan.<\/p>\n<p>Byli\u015bmy przez wiele pokole\u0144 niczym gor\u0105cy kartofel &#8211; zbyt du\u017cy, by go po\u0142kn\u0105\u0107 i strawi\u0107, zbyt s\u0142aby, aby si\u0119 z nim liczy\u0107. Poza przej\u015bciowymi okresami entuzjazmu (po powstaniu listopadowym i w czasie stanu wojennego dwadzie\u015bcia par\u0119 lat temu) wielu na Zachodzie nie mog\u0142o poj\u0105\u0107, dlaczego to dziwne plemi\u0119 nie zdecyduje si\u0119 wreszcie, czy chce by\u0107 poddanymi Niemiec, czy wielkiej Rosji. Wyobra\u017amy sobie przeci\u0119tnego polskiego zjadacza chleba pytanego o jego stosunek do m\u0119\u017cnych obywateli Paragwaju, kt\u00f3rzy okresowo (fakt historyczny!) szli do boju ze znacznie pot\u0119\u017cniejszymi wojskami Argentyny, Brazylii, Boliwii i dostawali od nich krwawe baty. Pierwszym historykiem, przynosz\u0105cym Anglosasom psychologiczn\u0105, nie tylko faktyczn\u0105 prawd\u0119 o motywach dzia\u0142a\u0144 Polak\u00f3w w XX wieku, by\u0142 Norman Davies, pierwszym autorem-publicyst\u0105, kt\u00f3ry to r\u00f3wnie\u017c rozumia\u0142 &#8211; Timothy Garton Ash. Ale oni stali si\u0119 szerzej znani na Zachodzie dopiero przed kilkunastu laty! A potrzeba co najmniej dw\u00f3ch pokole\u0144, aby prawda o Polsce zapad\u0142a g\u0142\u0119biej w pami\u0119\u0107 Zachodu.<\/p>\n<p>Zasi\u0119ga\u0142em w przesz\u0142o\u015bci opinii nie byle jakich mistrz\u00f3w: wpierw Stefana Kieniewicza i Tadeusza \u0141epkowskiego, p\u00f3\u017aniej &#8211; z rzadka &#8211; Aleksandra Gieysztora, wreszcie &#8211; Antoniego M\u0105czaka. Zapami\u0119ta\u0142em ich zbiorow\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107: je\u015bli Polsce uda si\u0119 wy\u015blizgn\u0105\u0107 z obj\u0119\u0107 sowieckich i dobi\u0107 do cz\u0142onkostwa w NATO i Unii Europejskiej (za \u017cycia pierwszych dw\u00f3ch wydawa\u0142o si\u0119 to czystym rojeniem), znajdziemy si\u0119 w najkorzystniejszej koniunkcji strategicznej od czterystu lat. Obecnie ta koniunkcja jest faktem i \u017cadne szale\u0144stwa tak zwanej na wyrost klasy politycznej od optymizmu mnie nie odwiod\u0105. W Europie nast\u0105pi\u0142a rewolucja odwrotna od tej, o kt\u00f3rej marzyli przytoczeni na wst\u0119pie klasycy. Sko\u0144czy\u0142a si\u0119 te\u017c nasza rola jako gor\u0105cego kartofla, kt\u00f3rego najwa\u017cniejszym zadaniem by\u0142o nie da\u0107 si\u0119 wch\u0142on\u0105\u0107 i strawi\u0107 pot\u0119\u017cniejszym s\u0105siadom. Sp\u00f3jrzmy na losy Czeczen\u00f3w, przekonamy si\u0119, co nam mog\u0142o grozi\u0107, gdyby nam si\u0119 nie uda\u0142o.<\/p>\n<p><b>Strach przed obcymi?<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Nar\u00f3d czy spo\u0142ecze\u0144stwo obywatelskie? I jedno, i drugie. Narodowa przesz\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce przynosi\u0107 wsp\u00f3\u0142czesnym sporo m\u0105dro\u015bci, ale bywa te\u017c no\u015bnikiem strachu przed obcymi. Jak temu zaradzi\u0107?<\/p>\n<p>Anna Wolff-Pow\u0119ska w &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221; z 11 &#8211; 12 wrze\u015bnia pisze o straszeniu Niemc\u00f3w przez Sejm i wykazuje bezsensowno\u015b\u0107 i szkodliwo\u015b\u0107 uchwa\u0142y o reparacjach wojennych. Przyk\u0142ady i argumenty przytaczane przez pani\u0105 profesor s\u0105 bez zarzutu, lecz ca\u0142o\u015b\u0107 wywodu cierpi na zasadniczy mankament: jest on wyrwany z kontekstu. Pomijanie kompleksu polskiej krzywdy, przeciwstawionej niemieckiej bucie (Erika Steinbach wskrzesi\u0142a kolejny odwieczny stereotyp!) prowadzi do szlachetnego wo\u0142ania na puszczy.<\/p>\n<p>Powiedzmy sobie szczerze: Polska jest zbyt s\u0142aba, aby przepchn\u0105\u0107 w Unii decyzje wbrew woli Niemiec i Francji, lecz jest jednocze\u015bnie zbyt du\u017ca, aby pozwoli\u0107 si\u0119 lekcewa\u017cy\u0107. Zaryzykuj\u0119 wielkie uproszczenie: je\u015bli w ci\u0105gu najbli\u017cszego pokolenia uda nam si\u0119 podnie\u015b\u0107 produkt krajowy brutto do poziomu 75 procent \u015bredniej unijnej, utrzyma\u0107 liczb\u0119 ludno\u015bci w wysoko\u015bci oko\u0142o czterdziestu milion\u00f3w (to akurat mo\u017ce okaza\u0107 si\u0119 trudne bez zaplanowanej masowej imigracji Ukrai\u0144c\u00f3w i Bia\u0142orusin\u00f3w do Polski &#8211; oni \u015bwietnie si\u0119 aklimatyzuj\u0105), nie dopu\u015bci\u0107 do zapa\u015bci s\u0142u\u017cby zdrowia i systemu edukacji narodowej oraz stworzy\u0107 ma\u0142e, lecz sprawne si\u0142y szybkiego reagowania &#8211; b\u0119dziemy si\u0119 mogli u\u015bmia\u0107, gdy jaki\u015b przysz\u0142y Chirac lub Schr\u00f6der zechce nas lekcewa\u017cy\u0107. A co do uchwa\u0142y sejmowej, mo\u017ce jednak na dwoje babka wr\u00f3\u017cy\u0142a: od czasu do czasu nie zaszkodzi tupn\u0105\u0107, je\u015bli ma si\u0119 dobr\u0105 dyplomacj\u0119, kt\u00f3ra &#8211; z u\u015bmiechem oczywi\u015bcie &#8211; wszystko to adresatom wyt\u0142umaczy. &#8211;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h1>\u201aGor\u0105cy kartofel Europy\u2019<\/h1>\n<div>23 pa\u017adziernika 2004 | Plus Minus | RD<\/div>\n<div><b>LISTY<\/b>\u201aGor\u0105cy kartofel Europy \u201aPod tym tytu\u0142em ukaza\u0142 si\u0119 w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; (&#8222;Plus Minus&#8221; 9 &#8211; 10 pa\u017adziernika) artyku\u0142 Jerzego Jastrz\u0119bowskiego na temat opinii o Polsce. Rozumiem, \u017ce w kr\u00f3tkim tek\u015bcie, obok trafnych spostrze\u017ce\u0144, mog\u0105 si\u0119 te\u017c znale\u017a\u0107 uwagi uproszczone. Jednak trudno si\u0119 zgodzi\u0107 ze stwierdzeniami po prostu nieprawdziwymi czy metodologicznie nieuprawnionymi. Nie jest wi\u0119c prawd\u0105 opinia, \u017ce Marks i Engels w latach 40. XIX wieku &#8222;wykazywali zrozumienie dla polskich d\u0105\u017ce\u0144 niepodleg\u0142o\u015bciowych&#8221;, ale p\u00f3\u017aniej Engels &#8222;wyra\u017ca&#8230; skrajne rozczarowanie Polakami&#8221;. Jastrz\u0119bowski powo\u0142uje si\u0119 na ba\u0142amutne wydania korespondencji Marksa i Engelsa z 1962 r. i bli\u017cej nieokre\u015blone wydanie z drugiej po\u0142owy lat 70. XX w. Ba\u0142amutno\u015b\u0107 polega na przemilczeniu niewygodnych dla \u00f3wczesnej cenzury stwierdze\u0144 Marksa i Engelsa. Nieprawdziwy jest pogl\u0105d, \u017ce obaj teoretycy i dzia\u0142acze pod koniec wieku stali si\u0119 nie tylko wrogami Polak\u00f3w, ba &#8222;p\u00f3\u017aniejszy Engels&#8221; &#8211; zdaniem Jerzego Jastrz\u0119bowskiego &#8211; &#8222;by\u0142 najradykalniejszym polako\u017cerc\u0105&#8221;! Ta ocena rozmija si\u0119 z elementarn\u0105 wiedz\u0105. Oczywi\u015bcie, w r\u00f3\u017cnych okresach \u017cycia zw\u0142aszcza Engels mia\u0142 r\u00f3\u017cne pogl\u0105dy na &#8222;kwesti\u0119 polsk\u0105&#8221; w zale\u017cno\u015bci od tego, jaka by\u0142a sytuacja polityczna, uk\u0142ad si\u0142 spo\u0142ecznych w Europie itp. Ale to w\u0142a\u015bnie &#8222;p\u00f3\u017aniejszy Engels&#8221; i Marks do mityngu w Genewie skierowali z okazji 50-lecia &#8222;Rewolucji Polskiej&#8221; 1830 roku s\u0142ynny list: &#8222;Okrzyk: \u010cNiech \u017cyje Polska!C, kt\u00f3ry rozleg\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas w ca\u0142ej Europie Zachodniej, nie by\u0142 wy\u0142\u0105cznie danin\u0105 sympatii i podziwu dla bojownik\u00f3w patriotycznych, brutaln\u0105 si\u0142\u0105 zgniecionych. Okrzykiem tym witano nar\u00f3d, kt\u00f3rego wszystkie powstania &#8211; tak dla niego samego fatalne &#8211; zatrzymywa\u0142y zawsze poch\u00f3d kontrrewolucji, nar\u00f3d, kt\u00f3rego najlepsi synowie nie zaprzestali nigdy wojny odpornej, walcz\u0105c wsz\u0119dzie pod sztandarem rewolucji ludowych. Z drugiej zn\u00f3w strony, podzia\u0142 Polski wzmocni\u0142 \u015awi\u0119te Przymierze, t\u0119 mask\u0119 hegemonii cara nad wszystkimi rz\u0105dami Europy. Okrzyk wi\u0119c: \u010cNiech \u017cyje Polska!C, m\u00f3wi sam przez si\u0119: \u015bmier\u0107 \u015awi\u0119temu Przymierzu, \u015bmier\u0107 despotyzmowi militarnemu Rosji, Prus i Austrii, \u015bmier\u0107 panowaniu mongolskiemu nad spo\u0142ecze\u0144stwem nowo\u017cytnym!&#8221; (Londyn, 27 list. 1880 r. Marks, Engels, &#8222;Dzie\u0142a&#8221; t. 19).<\/p>\n<p>Gdyby Marks i Engels, pomijaj\u0105c ich b\u0142\u0119dne teorie na temat kapitalizmu i socjalizmu, tylko tyle powiedzieli o Polsce, to i tak ta wypowied\u017a &#8211; nie tylko zgodna z faktami, a nawet profetyczna (w odniesieniu do 1920, 1939, 1944 i 1981), lecz tak\u017ce najg\u0142\u0119biej sprawiedliwa &#8211; nie mo\u017ce by\u0107 przemilczana.<\/p>\n<p>Powo\u0142ywanie si\u0119 na jakiego\u015b oficera brytyjskiego na temat Polak\u00f3w, jak to czyni Jerzy Jastrz\u0119bowski, to przecie\u017c nieuprawnione uog\u00f3lnienie, krzywdz\u0105ce r\u00f3wnie\u017c dla wielu uczciwych Anglik\u00f3w i setek tysi\u0119cy Angielek, kt\u00f3re (jak moja kuzynka) po\u015blubi\u0142y Polak\u00f3w jako m\u0119\u017cnych ludzi, dobrych fachowc\u00f3w i zaradnych \u017cyciowo m\u0119\u017c\u00f3w i ojc\u00f3w.<\/p>\n<p>Polacy, jak cz\u0142onkowie innych narod\u00f3w, s\u0105 r\u00f3\u017cni i nie ma potrzeby popadania w kompleksy, bo to przecie\u017c nie polski kr\u00f3l kaza\u0142 zamordowa\u0107 kilka kolejnych \u017con jak znany w\u0142adca W. Brytanii, to nie w Polsce, lecz w Anglii i we Francji by\u0142y rzezie na tle religijnym, i to nie Polacy, lecz inni zdradzili nas zar\u00f3wno w 1939, jak i w latach 1943 &#8211; 1945.<\/p>\n<p>Warto te\u017c przypomnie\u0107 niekt\u00f3rym Europejczykom, gdy dzi\u015b manifestuj\u0105 swoj\u0105 megalomani\u0119, co o Polsce i Polakach napisa\u0142 wybitny uczony, do dzi\u015b czytany i wznawiany, Erazm z Rotterdamu, w li\u015bcie do humanisty polskiego Decjusza: &#8222;Sk\u0142adam powinszowania narodowi, kt\u00f3ry &#8211; chocia\u017c niegdy\u015b uwa\u017cany by\u0142 za barbarzy\u0144ski &#8211; teraz (pisane w 1523 roku &#8211; R.D.) tak pi\u0119knie si\u0119 rozwija w dziedzinie nauki, praw, obyczaj\u00f3w, religii i we wszystkim, co przeciwne jest wszelkiemu nieokrzesaniu, \u017ce wsp\u00f3\u0142zawodniczy\u0107 mo\u017ce z najbardziej kulturalnymi narodami \u015bwiata&#8221; (R. Palacz, &#8222;Klasycy filozofii&#8221;, 1997 s. 115).<\/p>\n<p>Oby tylko nasi pos\u0142owie i rz\u0105dz\u0105cy stan\u0119li na wysoko\u015bci zadania i kontynuowali rozw\u00f3j spo\u0142eczny i kulturalny Polski na miar\u0119 naszych przodk\u00f3w.<\/p>\n<p><b>Ryszard Dyoniziak<\/b><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><b>Prof. dr hab. R. Dyoniziak jest socjologiem, wyk\u0142adowc\u0105, autorem monografii i wsp\u00f3\u0142autorem podr\u0119cznika &#8222;Spo\u0142ecze\u0144stwo w procesie zmian. Zarys socjologii og\u00f3lnej&#8221;.<\/b><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<\/div>\n<h1>&#8222;Gor\u0105cy kartofel Europy&#8221;<\/h1>\n<div>14 maja 2005 | Plus Minus | JJ<\/div>\n<div>LISTY &#8222;Gor\u0105cy kartofel Europy&#8221;<b>Szyderczy artyku\u0142 (&#8222;Plus Minus&#8221; z 910 pa\u017adziernika 2004) pod powy\u017cszym tytu\u0142em, traktuj\u0105cy o historycznym k\u0142opocie, jaki rw\u0105cy si\u0119 do niepodleg\u0142o\u015bci Polacy stanowili przez wiele pokole\u0144 dla sytej Europy, zostawi\u0142em w redakcji w pa\u017adzierniku i na wiele miesi\u0119cy wyjecha\u0142em za granic\u0119. Gdy wr\u00f3ci\u0142em, zasta\u0142em wydrukowany artyku\u0142, a w tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej g\u0142os krytyczny pana Jana Kality, m. in.: &#8222;Nikt nas nie kocha, nikt nas nie lubi. Na ca\u0142ym \u015bwiecie. I to od pokole\u0144 (&#8230;). Nie by\u0142o polskiego papie\u017ca, &#8222;Solidarno\u015bci&#8221; i Lecha Wa\u0142\u0119sy (&#8230;), nie by\u0142o upadk\u00f3w komunizmu i muru berli\u0144skiego (&#8230;), nie by\u0142o w Polsce reform i zmiany systemu (&#8230;) i nie mog\u0119 si\u0119 nadziwi\u0107, \u017ce tak si\u0119 my\u015bli o Polsce na ca\u0142ym \u015bwiecie. Jako niepoprawny optymista mam jednak nadziej\u0119, \u017ce jest to odosobniony pogl\u0105d autora tego zadziwiaj\u0105cego tekstu&#8221;. <\/b><b>Szanowny Adwersarzu: W moim pastiszu nie pisz\u0119 r\u00f3wnie\u017c o Boles\u0142awie Chrobrym, Tadeuszu Ko\u015bciuszce i J\u00f3zefie Pi\u0142sudskim, cho\u0107 dalib\u00f3g powinienem by\u0142 to zrobi\u0107. Gdybym pisa\u0142 histori\u0119 Polski na pi\u0119ciu stronach maszynopisu. <\/b><\/p>\n<p><b>W moim szacownym gimnazjum ponad p\u00f3\u0142 wieku temu siedzia\u0142 pod oknem kolega, kt\u00f3ry za \u017cadne skarby nie m\u00f3g\u0142 opanowa\u0107 materii historycznej. Pami\u0119tam, jak nasz historyk, \u015bp. profesor Gojd\u017a, pochyli\u0142 si\u0119 pewnego razu nad nim i przyciszonym g\u0142osem powiedzia\u0142: S\u0142uchaj, K\u0105dziela, je\u015bli ci raz przeczyta\u0107 nie wystarczy, czytaj ponownie, i jeszcze raz, za kt\u00f3rym\u015b razem mo\u017ce zaskoczy. <\/b><\/p>\n<p>Jerzy Jastrz\u0119bowski<\/p>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>POLSKA W OCZACH \u015aWIATA Gor\u0105cy kartofel Europy RYS. JANUSZ KAPUSTA Wszyscy sprzysi\u0119gli si\u0119 przeciw Polsce i Polakom. Chirac nas beszta, Giscard odbiera Nice\u0119, Schr\u00f6der poucza, Bush nie daje wiz, Rosjanie oskar\u017caj\u0105 o proameryka\u0144sk\u0105 stronniczo\u015b\u0107, Blair&#8230; Czym mo\u017cna by Blaira obci\u0105\u017cy\u0107? Czy\u017c nie jest to &#8211; w karykaturalnej przesadzie &#8211; obraz przekona\u0144 przeci\u0119tnego zjadacza chleba w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/124"}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=124"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/124\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":200,"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/124\/revisions\/200"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=124"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=124"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=124"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}