{"id":110,"date":"2013-07-17T09:08:41","date_gmt":"2013-07-17T07:08:41","guid":{"rendered":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=110"},"modified":"2021-11-23T14:13:10","modified_gmt":"2021-11-23T13:13:10","slug":"pogrzeb-w-stanie-wojennym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=110","title":{"rendered":"Pogrzeb w stanie wojennym"},"content":{"rendered":"<p><b>OPOZYCJA W OCZACH SB<\/b><\/p>\n<p><b> Pogrzeb w stanie wojennym <\/b><\/p>\n<p>FOT. (C) KRZYSZTOF FRYDRYCH \/ KARTA<\/p>\n<p><b>JERZY JASTRZ\u0118BOWSKI<\/b><\/p>\n<div style=\"width: 160px\" class=\"wp-caption alignleft\"><img loading=\"lazy\" alt=\"\" src=\"http:\/\/grafik.rp.pl\/g4a\/428353,137691,9.jpg\" width=\"150\" height=\"226\"><p class=\"wp-caption-text\">\u017ar\u00f3d\u0142o: Nieznane<\/p><\/div>\n<p><b>Zespo\u0142owi udost\u0119pniaj\u0105cemu teczki osobowe S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa w Instytucie Pami\u0119ci Narodowej powiedzia\u0142em na wst\u0119pie, \u017ce nie szukam sensacji, nie obchodz\u0105 mnie nazwiska donosicieli, interesuje mnie psychologiczny aspekt rz\u0105d\u00f3w bezpieki &#8211; prze\u015bledzenie zmian w nastawieniu \u015bcigaj\u0105cego do \u015bciganego, zmian wizerunku ofiary w umy\u015ble policjanta. Nieomal\u017ce mnie u\u015bciskali. Mieli przej\u015bcia z poprzednimi interesantami, kt\u00f3rym nie byli w stanie wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce IPN nie jest odpowiedzialny za stan zachowania ubeckiej dokumentacji sprzed lat.<\/b><\/p>\n<p>W ci\u0105gu wieloletnich ta\u0144c\u00f3w z SB musia\u0142a powsta\u0107 ca\u0142kiem poka\u017ana dokumentacja, lecz ca\u0142o\u015bci nie poznam ju\u017c nigdy, poniewa\u017c protok\u00f3\u0142 datowany 13 lutego 1989 r. m\u00f3wi o komisyjnym zniszczeniu 112 dokument\u00f3w &#8222;z uwagi na nieprzydatno\u015b\u0107 operacyjn\u0105&#8221;, za\u015b meldunek nr 44 (&#8222;tajne specjalnego znaczenia&#8221;), datowany 28 lutego tego samego roku, potwierdza zako\u0144czenie prowadzenia kwestionariusza ewidencyjnego kryptonim &#8222;Handlowiec&#8221;, nr ewidencyjny WAO 44896.<\/p>\n<p><b>Trzy tomy i teczka<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Tak wi\u0119c w IPN odnalaz\u0142em tylko trzy tomy meldunk\u00f3w i teczk\u0119 &#8211; kwestionariusz osadzonego w Centralnym Areszcie \u015aledczym MSW w Warszawie. Zachowa\u0142a si\u0119 jednak wystarczaj\u0105ca cz\u0119\u015b\u0107 dokument\u00f3w z okresu wczesnej &#8222;Solidarno\u015bci&#8221; i podziemia (1981 &#8211; 1987), aby prze\u015bledzi\u0107 prze\u015bladowc\u00f3w i ich zmieniaj\u0105ce si\u0119 nastawienie do nietypowego wroga &#8211; od pocz\u0105tkowej ignorancji, do bardziej fachowych, lecz nietrafnych rozpracowa\u0144 &#8222;figuranta&#8221;, a\u017c po u\u015bci\u015blenia dokonywane dla dyrektora Departamentu II (kontrwywiad) MSW. Z ca\u0142o\u015bci wyp\u0142ywa nauka znana ju\u017c w staro\u017cytno\u015bci, i\u017c policjant wie tyle, ile mu ludzie powiedz\u0105.<\/p>\n<p>Pierwszy meldunek w tej sekwencji sporz\u0105dzony zosta\u0142 dla centrali przez szeregowego \u0142apsa na podstawie rozmowy z TW. \u00d3w nie tak bardzo tajny wsp\u00f3\u0142pracownik by\u0142, jak pami\u0119tam, dzia\u0142aczem Stowarzyszenia Patriotycznego &#8222;Grunwald&#8221; w moim miejscu pracy &#8211; Polskim Radiu:<\/p>\n<p>&#8222;Jastrz\u0119bowski Jerzy, syn Zbigniewa i Maryli z domu Bretschnajder, ur. w Warszawie, obywatel polski pochodzenia \u017cydowskiego, pochodzi z zamo\u017cnej rodziny i ma znaczny maj\u0105tek. W \u015brodowisku uchodzi za cz\u0142owieka posiadaj\u0105cego g\u0142ow\u0119 do interes\u00f3w. W okresie, gdy srebro mia\u0142o dro\u017ce\u0107, J.J. nagminnie go kupowa\u0142. Chodzi ubrany skromnie i nie afiszuje swego bogactwa&#8221;. Nast\u0119puje charakterystyka osobowo\u015bci. Z \u017calem stwierdza si\u0119 w niej, \u017ce osobnik jest zamkni\u0119ty w sobie, konsekwentny w dzia\u0142aniu i nie ma sk\u0142onno\u015bci do nadu\u017cywania alkoholu.<\/p>\n<p>Kolejny meldunek, adresowany 4 lipca 1981 r. do dyrektora Departamentu II MSW (&#8222;materia\u0142 tajny specjalnego znaczenia, uzyskany drog\u0105 operacyjn\u0105&#8221;), jest spisanym z ta\u015bmy dzie\u0144 wcze\u015bniej przem\u00f3wieniem J.J. na I Walnym Zebraniu Delegat\u00f3w NSZZ &#8222;Solidarno\u015b\u0107&#8221; Regionu Mazowsze. Analiza tre\u015bci przem\u00f3wienia ko\u0144czy si\u0119 konkluzj\u0105: &#8222;Materia\u0142y pozwalaj\u0105 stwierdzi\u0107, \u017ce jest to osoba negatywnie nastawiona do organ\u00f3w i do rzeczywisto\u015bci&#8221;.<\/p>\n<p>Od chwili wyboru na cz\u0142onka Komisji Krajowej NSZZ &#8222;S&#8221; w pierwszym tygodniu pa\u017adziernika 1981 r. moje sprawy przyspieszaj\u0105 biegu. 13 pa\u017adziernika 1981 r. naczelnik Wydzia\u0142u XIII Departamentu II MSW w trybie pilnym przejmuje ca\u0142o\u015b\u0107 akt pod kontrol\u0119 kontrwywiadu. 22 pa\u017adziernika pismo &#8222;tajne specjalnego znaczenia&#8221;, nr ewidencyjny 44896, wnioskuje o wszcz\u0119cie sprawy operacyjnej o kryptonimie &#8222;Handlowiec&#8221;: &#8222;Posiadamy wiarygodne informacje agenturalne, \u017ce figurant utrzymuje \u015bcis\u0142e kontakty z opozycj\u0105 polityczn\u0105 oraz wrogimi Polsce przedstawicielami kraj\u00f3w kapitalistycznych (&#8230;)&#8221;. W uwagach prze\u0142o\u017conego naczelnik Wydzia\u0142u XIII pisze: &#8222;W terminie do dnia 10.11.81 r. przedstawi\u0107 plan rozpracowania&#8221;. 9 grudnia podpisany zostaje wniosek o aresztowanie z jednozdaniowym uzasadnieniem: &#8222;Prowadzi dzia\u0142alno\u015b\u0107 skierowan\u0105 przeciwko organom w\u0142adzy pa\u0144stwowej w celu obalenia ustroju PRL&#8221;. (Chodzi\u0142o o \u00f3wczesne starania o dopuszczenie NSZZ &#8222;S&#8221; do pa\u0144stwowych &#8211; innych wszak nie by\u0142o &#8211; program\u00f3w radia i telewizji &#8211; J. J.)<\/p>\n<p><b>Podziemne ta\u0144ce<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Energiczny op\u00f3r rodziny o p\u00f3\u0142nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku da\u0142 mi czas na ucieczk\u0119. Wed\u0142ug notatki s\u0142u\u017cbowej inspektora Wydz. I Dep. II MSW z 13 grudnia (&#8222;tajne, egz. pojedynczy, dot. internowania Jerzego Micha\u0142a Jastrz\u0119bowskiego&#8221;): &#8222;Gospodarze obudzeni prowadzili dialog przez okratowane okno, odmawiaj\u0105c otworzenia drzwi wej\u015bciowych, pomimo \u017ce \u017c\u0105da\u0142 tego umundurowany funkcjonariusz MO&#8221;. Wed\u0142ug relacji rodzinnej trzema samochodami przyjecha\u0142o nocnych rycerzy jedenastu, siedmiu z nich pr\u00f3bowa\u0142o wej\u015b\u0107, jeden nawet wyci\u0105gn\u0105\u0142 s\u0142u\u017cbowy pistolet, lecz nie zdecydowali si\u0119 w por\u0119 r\u0105ba\u0107 drzwi, i do czasu, gdy m\u00f3j brat odryglowa\u0142 zasuwy, ja ju\u017c by\u0142em daleko. Da\u0142o mi to szesna\u015bcie miesi\u0119cy na ciekaw\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107, pocz\u0105tkowo w kontakcie z Zosi\u0105 i Zbyszkiem Romaszewskimi w okresie zak\u0142adania przez nich warszawskiego Radia Solidarno\u015b\u0107, za\u015b po ich aresztowaniu &#8211; na wskrzeszanie radia. Ociera\u0142em si\u0119 o pracownik\u00f3w bezpieki parokrotnie, lecz zawsze udawa\u0142o si\u0119 w por\u0119 odskoczy\u0107.<\/p>\n<p>Notatka inspektora Wydz. XIII Dep. II MSW na podstawie telefonu z Wydzia\u0142u V KSMO (Komendy Sto\u0142ecznej Milicji), datowana 20 marca 1982 r., informuje: &#8222;B\u0119d\u0105cy na jego kontakcie tajny wsp\u00f3\u0142pracownik w dn. 23.03.1982 r. o godz. 10:00 zamierza spotka\u0107 si\u0119 z Jerzym Jastr\u0119bowskim. (&#8230;) Z uzyskanych informacji od tow. (nazwisko zaczernione) wynika, i\u017c Jastr\u0119bowski posiada bezpo\u015bredni kontakt z poszukiwanym przez nasze s\u0142u\u017cby Zbigniewem Bujakiem&#8221;. Pami\u0119tam ci\u0119 doskonale, kochasiu, twoje rozbiegane ocz\u0119ta i przymilny u\u015bmiech, z kt\u00f3rym pokazywa\u0142e\u015b mi zdj\u0119cia Bujaka, aby si\u0119 uwiarygodni\u0107. Ofiarowa\u0142e\u015b mi klucze do rzekomo ca\u0142kiem bezpiecznego mieszkania na Powi\u015blu. \u015amierdzia\u0142o od ciebie tajniakiem na odleg\u0142o\u015b\u0107. Raz tylko wpad\u0142em do twego s\u0142u\u017cbowego mieszkanka, gdy potrzeba przy\u0142apa\u0142a mnie w pobli\u017cu. Ul\u017cy\u0142em sobie, st\u0119kaj\u0105c z sedesu do mikrofon\u00f3w pod tynkiem.<\/p>\n<p>Innym razem zagro\u017cenie by\u0142o powa\u017cne. Notatka s\u0142u\u017cbowa z 30 lipca 1982 r.: &#8222;7.06.1982 r. dzia\u0142acz (zaczernione nazwisko pracownika Huty Warszawa) uda\u0142 si\u0119 na adres ul. Kr\u00f3lowej Marysie\u0144ki 33 parter, gdzie spotka\u0142 si\u0119 z J. Jastrz\u0119bowskim i Z. Romaszewskim. (&#8230;). 2.06. Jastrz\u0119bowski przebywa\u0142 w lokalu ul. Marysie\u0144ki 33&#8221;.<\/p>\n<p>Pod powy\u017cszym adresem, w mieszkaniu Krzysztofa i Krystyny \u015awi\u0119cickich, odbywa\u0142y si\u0119 nasze zebrania robocze, w s\u0105siednim za\u015b budynku mie\u015bci\u0142o si\u0119 najtajniejsze spo\u015br\u00f3d kilku prywatnych mieszka\u0144, kt\u00f3rymi dysponowa\u0142em w Wilanowie, Sadach \u017boliborskich, Starym Mie\u015bcie, Targ\u00f3wku &#8211; wszystkie udost\u0119pnione nieodp\u0142atnie przez rodziny przyjaci\u00f3\u0142. M\u00f3wiono mi, \u017ce mieszkanie Aleksandra Kwa\u015bniewskiego by\u0142o w bloku URM o 200 m od mojego. Poniewa\u017c donosicieli w naszym zespole nie by\u0142o, wiem o tym na pewno, widocznie wsp\u00f3\u0142pracownik z MRKS przywl\u00f3k\u0142 za sob\u0105 &#8222;ogon&#8221;. Na szcz\u0119\u015bcie latem zarz\u0105dzi\u0142em przerw\u0119 w spotkaniach i \u015blad im ostyg\u0142 &#8211; nic z cytowanej notatki nie wynik\u0142o.<\/p>\n<p>Niepowodzenia w tej i podobnych akcjach doprowadzi\u0142y do przewarto\u015bciowa\u0144: w kolejnych ocenach moich prze\u015bladowc\u00f3w przestaj\u0119 by\u0107 \u017bydem, staj\u0119 si\u0119 wrogiem &#8222;czystym rasowo&#8221;, znikaj\u0105 te\u017c komiczne wzmianki o handlu &#8222;srebrem i kruszcami&#8221;, wynikaj\u0105ce z tego, i\u017c ongi\u015b bawi\u0142em si\u0119 numizmatyk\u0105. Stare monety bywa\u0142y srebrne. Pojawia si\u0119 nowy rys charakteru: &#8222;inteligentny i kulturalny, lecz umie by\u0107 r\u00f3wnie\u017c zasadniczy, twardy i bezwzgl\u0119dny&#8221;. Wreszcie i to si\u0119 zmienia.<\/p>\n<p>24 stycznia 1983 r. rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 proces Radia Solidarno\u015b\u0107. Czo\u0142owy \u00f3wcze\u015bnie esbek genera\u0142 B. Stachura chwali\u0142 si\u0119 w mediach, i\u017c Radio S przesta\u0142o istnie\u0107 w momencie aresztowania Romaszewskich. Tego\u017c wieczoru weszli\u015bmy na anten\u0119 ponownie. W aktach zachowa\u0142 si\u0119 transkrypt audycji z nas\u0142uchu. Po oddaniu ho\u0142du Romaszewskim i ich aresztowanym wsp\u00f3\u0142pracownikom na\u015bmiewam si\u0119 w nim ze Stachury. 26 stycznia do dyrektora Departamentu II MSW wp\u0142ywa jednozdaniowa notatka s\u0142u\u017cbowa (&#8222;tajne, egz. pojedynczy&#8221;): &#8222;Z wiarygodnego \u017ar\u00f3d\u0142a uzyskano informacj\u0119, \u017ce szefem tzw. Radia \u00c7Solidarno\u015b\u0107\u010c jest Jerzy Jastrz\u0119bowski, by\u0142y dzia\u0142acz \u00c7Solidarno\u015bci\u010c RTV&#8221;.<\/p>\n<p>Po blisko pi\u0119ciu miesi\u0105cach &#8211; dowiedzieli si\u0119.<\/p>\n<p><b>Pogrzeb<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Z notatki s\u0142u\u017cbowej inspektora Wydz. XII Dep. II MSW (nazwisko zaczernione): &#8222;Z informacji z-cy komendanta KDMO Warszawa Ochota: w ostatnim okresie czasu matka w\/wym. Jastrz\u0119bowskiego zmar\u0142a, pozostawiaj\u0105c w spatku&#8230;&#8221;.<\/p>\n<p>12 marca 1983 r. moja matka zmar\u0142a w szpitalu przy ul. Barskiej. Pogrzeb by\u0142 \u015bci\u015ble prywatny, m\u00f3j brat Wojciech nie da\u0142 nawet nekrologu do gazet. \u017ba\u0142obnik\u00f3w na warszawskich Pow\u0105zkach mia\u0142a by\u0107 czw\u00f3rka: m\u00f3j brat, \u017cona oraz para przyjaci\u00f3\u0142 &#8211; Wojciech i Hanka Kochlewscy (Wojtek od lat pomaga\u0142 Romaszewskim, zapewni\u0142 te\u017c pomoc logistyczn\u0105 przy pierwszej audycji Radia S w kwietniu 1982 r. &#8211; to z dachu nad ich mieszkaniem w bloku przy rogu ul. Gr\u00f3jeckiej i Niemcewicza posz\u0142a w \u015bwiat audycja, po kt\u00f3rej ca\u0142e kwarta\u0142y migota\u0142y \u015bwiat\u0142ami w oknach na znak, \u017ce s\u0142ysz\u0105, co si\u0119 do nich m\u00f3wi). Przed pogrzebem dwaj Wojtkowie, do\u015bwiadczeni w tych sprawach, objechali cmentarz: przed bram\u0105 Honoraty &#8211; jeden samoch\u00f3d z kierowc\u0105, przed bram\u0105 IV, gdzie gr\u00f3b rodzinny &#8211; dwa samochody, brama V, zwykle zamkni\u0119ta, tego dnia by\u0142a otwarta i te\u017c pilnowana. Opodal ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Karola Boromeusza Cyganka w kolorowej chu\u015bcie. Cyganka na cmentarzu Pow\u0105zkowskim! W tylnych \u0142awkach ko\u015bcio\u0142a dy\u017curowa\u0142o par\u0119 zamy\u015blonych postaci.<\/p>\n<p>Gdy spod ko\u015bcio\u0142a ruszy\u0142 biedny kondukt, spomi\u0119dzy grob\u00f3w wyroili si\u0119 obcy \u017ca\u0142obnicy: jeden szereg szed\u0142 wzd\u0142u\u017c muru cmentarnego, drugi wychyn\u0105\u0142 zza katakumb po przeciwleg\u0142ej stronie. Jeden z Wojtk\u00f3w naliczy\u0142 ich jedenastu, drugi tylko o\u015bmiu, lecz w odleg\u0142o\u015bci widzia\u0142 jeszcze jedn\u0105 grupk\u0119 m\u0119\u017cczyzn. Kondukt dochodzi\u0142 ju\u017c do otwartego grobu, gdy jeden z obcych \u017ca\u0142obnik\u00f3w &#8211; nie widz\u0105c mnie w\u015br\u00f3d rodziny &#8211; nie wytrzyma\u0142, podszed\u0142 i pochyli\u0142 si\u0119 nad trumienn\u0105 klepsydr\u0105 z nazwiskiem: mo\u017ce to jaki\u015b inny pogrzeb? Brat zapami\u0119ta\u0142: na r\u0119kawie jesionki z wielb\u0142\u0105dziej we\u0142ny \u017ca\u0142obna opaska. By\u0142 to podpu\u0142kownik Trafalski z pionu \u015bledczego MSW. Wed\u0142ug zachowanych dokument\u00f3w cztery tygodnie p\u00f3\u017aniej nadzorowa\u0142 on kolejn\u0105 rewizj\u0119 w naszym mieszkaniu przy ul. Filtrowej. P\u00f3\u0142tora roku p\u00f3\u017aniej, ju\u017c w randze pu\u0142kownika, mianowany przez gen. Czes\u0142awa Kiszczaka g\u0142\u00f3wnym dochodzeniowym w sprawie mordu na ks. Jerzym Popie\u0142uszce, zgin\u0105\u0142 w wypadku drogowym pod Radomiem.<\/p>\n<p>Operacja &#8222;Pogrzeb&#8221; nie uda\u0142a si\u0119 i ani s\u0142owa o niej w zachowanych dokumentach. Nie pasowa\u0142a do obrazu sukces\u00f3w. Wyczyszczono. S\u0105 natomiast dokumenty \u015bwiadcz\u0105ce o \u017cywym zainteresowaniu w tym czasie audycjami Radia S ze strony kierownictwa MSW. &#8222;Wykaz audycji tzw. Radia \u00c7Solidarno\u015b\u0107\u010c wyemitowanych w Warszawie w pa\u015bmie UKF od 12 kwietnia 1982 r. do 30 kwietnia 1983 r.&#8221; sporz\u0105dzony zosta\u0142 na polecenie tow. p\u0142k. mgr. Hipolita Starszaka, \u00f3wczesnego dyrektora Biura \u015aledczego MSW, i udost\u0119pniony &#8222;do wgl\u0105du p\u0142k. Zbigniewa Pudysza&#8221;. W\u015br\u00f3d audycji owa nadana 31 marca, dwa tygodnie po pogrzebie mojej matki. Oto esbecki transkrypt d\u017awi\u0119ku z pods\u0142uchu radiowego:<\/p>\n<p>&#8222;Jutro o godzinie 10 na cmentarzu komunalnym w Warszawie odb\u0119dzie si\u0119 pogrzeb genera\u0142a armii Wojciecha Jaruzelskiego. Kompania honorowa zmar\u0142ego dyktatora odda ostatni wystrza\u0142. Tak skona WRON-a&#8221;. (Takty marsza \u017ca\u0142obnego Chopina). &#8222;Us\u0142yszeli pa\u0144stwo audycj\u0119 primaaprilisow\u0105 Radia \u00c7Solidarno\u015b\u0107\u010c. A teraz m\u00f3wmy serio: dzi\u015b w godzinach rannych nadali\u015bmy po raz pierwszy kr\u00f3tk\u0105 audycj\u0119 z terenu Centrali MSW przy ulicy Rakowieckiej. Sprawdzili\u015bmy: by\u0142a dobrze s\u0142yszalna. Reakcj\u0119 w ministerstwie mog\u0105 sobie pa\u0144stwo wyobrazi\u0107&#8221;. Nast\u0119pnie na\u015bmiewam si\u0119 z optymizmu genera\u0142a Stachury, kt\u00f3ry p\u00f3\u0142 roku wcze\u015bniej raportowa\u0142 o \u015bmierci Radia Solidarno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Na Rakowieckiej meldunki i telefonogramy musia\u0142y p\u0142yn\u0105\u0107 z gabinetu do gabinetu. Ani jeden nie zachowa\u0142 si\u0119 w udost\u0119pnionej mi dokumentacji. Zachowa\u0142a si\u0119 natomiast obszerna notatka z operacji &#8222;Aresztowanie wroga ludu&#8221; (przynajmniej tak wyobra\u017cam sobie mo\u017cliw\u0105 ksyw\u0119 owej akcji). I ta operacja by\u0142a nieudana, wprowadza\u0142a bowiem \u015bledztwo na \u015blepy tor, lecz oni w\u00f3wczas o tym nie wiedzieli. Gdy 14 kwietnia 1983 r. na podw\u00f3rku bloku przy ul. Smoczej 26 dw\u00f3ch rado\u015bnie podnieconych bezpieczniak\u00f3w upycha\u0142o mnie na tylnym siedzeniu bia\u0142ego fiata 125p i gdy k\u0105tem oka zobaczy\u0142em, i\u017c z klatki schodowej inni esbecy sprowadzaj\u0105 mojego \u00f3wczesnego zast\u0119pc\u0119, \u015bp. Czes\u0142awa Dyganta, zacz\u0105\u0142em chichota\u0107. Jeden z nich nie wytrzyma\u0142 i wbrew regulaminowi spyta\u0142: &#8222;A wam tak weso\u0142o, bo posiedzicie sobie teraz na Rakowieckiej?&#8221; Potakn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p><b>Odsiadka<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Dokumentacja wi\u0119zienna jest obfita, na og\u00f3\u0142 proceduralna i ma\u0142o ciekawa. S\u0105 jednak kwiatuszki. Na przyk\u0142ad notatka s\u0142u\u017cbowa sporz\u0105dzona 20 maja 1983 r. przez st. inspektora Wydzia\u0142u VI Dep. II MSW: &#8222;Z przeprowadzonej rozmowy z oficerami \u015bledczymi wynika, i\u017c figurant odmawia wyja\u015bnie\u0144 na zadawane mu pytania. T\u0119 lini\u0119 post\u0119powania kontynuuje od momentu zatrzymania&#8221;. Podpis zaczerniony.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam t\u0119 scen\u0119. Po kolejnym nieudanym przes\u0142uchaniu \u015bledczy wyrzuci\u0142 mnie ze swego pokoju do tak zwanej \u015bluzy, sk\u0105d stra\u017cnik wi\u0119zienny, czyli klawisz, mia\u0142 mnie odebra\u0107 i odprowadzi\u0107 do celi. \u015aledczy by\u0142 tak w\u015bciek\u0142y, \u017ce nie zauwa\u017cy\u0142, i\u017c za mocno trza\u015bni\u0119te drzwi uchyli\u0142y si\u0119, ja za\u015b przylgn\u0105\u0142em do framugi, czekaj\u0105c na sp\u00f3\u017aniaj\u0105cego si\u0119 klawisza. Us\u0142ysza\u0142em d\u017awi\u0119k otwieranych drzwi do pokoju przes\u0142ucha\u0144, szurni\u0119cie krzes\u0142a przez podrywaj\u0105cego si\u0119 \u015bledczego i drugi g\u0142os: &#8222;No i jak, puszcza farb\u0119? M\u00f3wi co\u015b?&#8221; I odpowied\u017a: &#8222;Melduj\u0119, \u017ce nie, towarzyszu majorze. Zatrzasn\u0105\u0142 si\u0119 skurwysyn jak kasa pancerna&#8221;.<\/p>\n<p>Czy\u017c to nie pi\u0119kny komplement z ust esbeka? Odp\u0142ac\u0119 si\u0119 podobnym.<\/p>\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 \u015bledztwa w mojej sprawie nadzorowa\u0142 major Jerzy Kucharenko. Awansowany p\u00f3\u017aniej przez Krzysztofa Koz\u0142owskiego do stopnia pu\u0142kownika, w latach 90. by\u0142 bodaj\u017ce szefem Wydzia\u0142u \u015aledczego UOP. Spo\u015br\u00f3d czeredy esbek\u00f3w, z kt\u00f3rymi los kaza\u0142 mi si\u0119 w \u017cyciu zetkn\u0105\u0107 (byli w\u015br\u00f3d nich ludzie bystrzy, by\u0142y te\u017c postaci komiczne w swej zapami\u0119ta\u0142ej g\u0142upocie), Kucharenko by\u0142 jedynym prawdziwie inteligentnym funkcjonariuszem, i dlatego go wymieniam. Sporo czasu sp\u0119dzili\u015bmy, milcz\u0105c po przeciwleg\u0142ych stronach biurka w pokoju przes\u0142ucha\u0144 w MSW. On wiedzia\u0142 ju\u017c, \u017ce mu na \u017cadne pytanie nie odpowiem i niczego nie podpisz\u0119, lecz by\u0142 te\u017c jedynym, w kt\u00f3rego oczach widzia\u0142em zw\u0105tpienie: co\u015b mu w tym \u015bledztwie od pocz\u0105tku nie gra\u0142o i on pr\u00f3bowa\u0142 zgadn\u0105\u0107, czego brakowa\u0142o. Nie zgad\u0142, bo nie by\u0142 jasnowidzem, i ja mu r\u00f3wnie\u017c dzi\u015b nie powiem.<\/p>\n<p>30 kwietnia Radio Solidarno\u015b\u0107 nada\u0142o nasz\u0105 kolejn\u0105 audycj\u0119. Owego dnia ju\u017c od dw\u00f3ch tygodni przebywa\u0142em w celi 23 w dawnym carskim pawilonie Centralnego Aresztu \u015aledczego MSW w towarzystwie dw\u00f3ch mi\u0142ych, lecz ca\u0142kiem oczywistych kapusi\u00f3w. Zaledwie jedna z ich codziennych relacji dla oficer\u00f3w \u015bledczych zachowa\u0142a si\u0119 w aktach i jest ona tak komiczna, i\u017c dla odpr\u0119\u017cenia zacytuj\u0119 z niej wyj\u0105tek: &#8222;Jastrz\u0119bowski po wej\u015bciu do celi m\u00f3wi\u0142, \u017ce ju\u017c dwa dni wcze\u015bniej wiedzia\u0142 o maj\u0105cym si\u0119 odby\u0107 spotkaniu Wa\u0142\u0119sy z Bujakiem. Gdy zesz\u0142a rozmowa na temat ukrywania si\u0119 Bujaka, to Jastrz\u0119bowski, nie wiem czy celowo czy nie\u015bwiadomie, wymieni\u0142 miejscowo\u015b\u0107 raz Wierzchowo, raz Wejcherowo. Jak m\u00f3wi\u0142, do chwili jego aresztowania bra\u0142 czynny udzia\u0142 w pomocy internowanym. Spotyka\u0142 si\u0119 cz\u0119sto z cz\u0142onkami \u00c7Solidarno\u015bci\u010c, ale nie w swoim mieszkaniu, a w mieszkaniu w tym samym bloku u s\u0105siad\u00f3w. Jak m\u00f3wi\u0142, dzie\u0144 przed aresztowaniem przyni\u00f3s\u0142 do domu dwie torebki ulotek i pism, i na wierzchu te zaklejone torebki mia\u0142y nasypany ry\u017c i cukier, aby zas\u0142oni\u0107 zawarto\u015b\u0107, co znajduje si\u0119 w \u015brodku&#8221;. I tak dalej, jeszcze na ca\u0142\u0105 stron\u0119. Ka\u017cde z powy\u017cszych stwierdze\u0144 by\u0142o bzdurne &#8211; kapu\u015b po prostu wiedzia\u0142, czym mo\u017ce podnieci\u0107 \u015bledczych, zale\u017ca\u0142o mu za\u015b na dobrej paczce \u017cywno\u015bciowej. Lecz kt\u00f3ry\u015b ze \u015bledczych, wiedziony lito\u015bci\u0105, powinien by\u0142 cho\u0107by napomkn\u0105\u0107, i\u017c &#8222;osadzony figurant&#8221; nie mieszka\u0142 w bloku. Jako \u017ce policja wie tyle, ile jej ludzie powiedz\u0105, trudno si\u0119 dziwi\u0107, i\u017c \u015bledztwo przebiega\u0142o kulawo.<\/p>\n<p>Moj\u0105 spraw\u0119 obj\u0119\u0142a amnestia z 21 lipca 1983 r. Wypu\u015bcili osiem dni p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p><b>Sprawa w archiwum<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Notatka s\u0142u\u017cbowa &#8222;dot. by\u0142ego cz\u0142onka KK NSZZ \u00c7S\u010c&#8221;, podpisana 13 wrze\u015bnia 1983 r. przez dyrektora Departamentu II MSW, konkluduje: &#8222;Bior\u0105c pod uwag\u0119 dotychczasow\u0105 postaw\u0119 J.J., brak przes\u0142anek na jak\u0105kolwiek zmian\u0119 w post\u0119powaniu oraz w stosunku do naszej rzeczywisto\u015bci, nie stawiam przeszk\u00f3d w wyra\u017ceniu zgody na jego wyjazd wraz z rodzin\u0105 za granic\u0119&#8221;. Czyli gdybym wyrazi\u0142 skruch\u0119, to przeszkody by stawia\u0142. Ba, ale to rodzina chcia\u0142a wyjecha\u0107 na emigracj\u0119, ja za\u015b chcia\u0142em wyjecha\u0107 na paszporcie turystycznym, aby m\u00f3c wr\u00f3ci\u0107. Po d\u0142ugich podchodach i pomocy os\u00f3b serdecznie w to zaanga\u017cowanych (ponownie serdecznie dzi\u0119kuj\u0119!), uda\u0142o si\u0119. By\u0142by to materia\u0142 na osobne wspomnienie, kt\u00f3rego nigdy nie napisz\u0119. MSW bardzo chcia\u0142o pozby\u0107 si\u0119 wroga ludu.<\/p>\n<p>Po p\u00f3\u0142torarocznym pobycie w Kanadzie wr\u00f3g wraca, niczym niezno\u015bna wa\u0144ka-wsta\u0144ka. Na lotnisku m\u00f3j przyjazd przegapili. Powsta\u0142a komiczna korespondencja mi\u0119dzy Departamentem II MSW i Sto\u0142ecznym Urz\u0119dem Spraw Wewn\u0119trznych, kt\u00f3ry alarmowa\u0142 central\u0119, \u017ce nie wie, gdzie zapodzia\u0142 si\u0119 im &#8222;figurant&#8221;. Zatrzymali mnie przypadkiem dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej. Ucieszyli si\u0119 i odwie\u017ali do Komendy Sto\u0142ecznej MO w Pa\u0142acu Mostowskich.<\/p>\n<p>By\u0142o to pod koniec kwietnia, wkr\u00f3tce po tym, jak Czarnobyl nam odpali\u0142 za wschodni\u0105 granic\u0105. Dwie godziny czeka\u0142em pod stra\u017c\u0105, a\u017c kto\u015b znalaz\u0142 wreszcie moj\u0105 teczk\u0119. Przyszed\u0142 oficer kontrwywiadu o s\u0142u\u017cbowym nazwisku &#8222;porucznik Janik&#8221; i z miejsca zaproponowa\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119. Ja na to, \u017ce z przyjemno\u015bci\u0105, mog\u0119 wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107, ale tylko z polskimi s\u0142u\u017cbami. On ze zdziwieniem: &#8211; A kog\u00f3\u017c innego ja reprezentuj\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Sowiecki wywiad.<\/p>\n<p>Zabrali pasek, sznurowad\u0142a i okulary, wrzucili na dno milicyjnego do\u0142ka przy ul. Opaczewskiej. 49 godzin w ca\u0142kowitej ciemno\u015bci, bo nawet \u017car\u00f3wk\u0119 pod sufitem wykr\u0119cili.<\/p>\n<p>Szukam notatki z owej rozmowy, przecie\u017c ka\u017cda pr\u00f3ba werbunku ko\u0144czy\u0142a si\u0119 notatk\u0105. Znajduj\u0119 kr\u00f3tk\u0105 wzmiank\u0119 w pi\u015bmie informacyjnym Biura Studi\u00f3w SB MSW z 2 wrze\u015bnia: &#8222;30 kwietnia zosta\u0142 zatrzymany w mieszkaniu Marcina Przyby\u0142owicza (figuranta Wydz. II Dep. III MSW, podejrzanego o pe\u0142nienie funkcji przewodnicz\u0105cego komisji organizuj\u0105cej niezale\u017cny poch\u00f3d 1-majowy) i przewieziony do SUSW. W trakcie przeprowadzonej z nim rozmowy operacyjnej odm\u00f3wi\u0142 sk\u0142adania jakichkolwiek wyja\u015bnie\u0144&#8221;. Kr\u00f3tko, w\u0119z\u0142owato. Lecz chwileczk\u0119, jest jeszcze jedna karta z inn\u0105 dat\u0105 i dok\u0142adn\u0105 charakterystyk\u0105 cholernego figuranta, poni\u017cej za\u015b dopisek: &#8222;Wyrazi\u0142 \u017cal i ch\u0119\u0107 podtrzymania wsp\u00f3\u0142pracy, lecz z uwagi na brak przydatno\u015bci operacyjnej z punktu widzenia naszego Wydzia\u0142u spraw\u0119 od\u0142o\u017cono do archiwum&#8221;.<\/p>\n<p>Brak przydatno\u015bci operacyjnej? He, he&#8230;<\/p>\n<p><b>Epilog<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>15 lipca 1986 r. pada jednak nowy wniosek o za\u0142o\u017cenie kwestionariusza ewidencyjnego, albowiem: &#8222;11 lipca Wydzia\u0142 III-2 SUSW przej\u0105\u0142 z Wydzia\u0142u VI Dep. II MSW spraw\u0119 operacyjnego rozpracowania kryptonim \u00c7Handlowiec\u010c WAO-44896: J.J., syn Zbigniewa i Maryli z d. Bretschnajder, ur. w Warszawie, obywatel polski pochodzenia \u017cydowskiego&#8230;&#8221; Chryste Panie, zn\u00f3w ten stary kwestionariusz, zn\u00f3w przez jaki\u015b czas b\u0119d\u0119 dy\u017curnym \u017bydem. Dalsze uzasadnienie wniosku: &#8222;Figurant w latach 1980 &#8211; 1981 utrzymywa\u0142 liczne kontakty z KOR i KPN. W trakcie dzia\u0142alno\u015bci podziemnej J.J. by\u0142 cz\u0142onkiem RKW Mazowsze, a nast\u0119pnie TKK, mia\u0142 \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z niemal wszystkimi przyw\u00f3dcami podziemnej \u00c7Solidarno\u015bci\u010c&#8221;.<\/p>\n<p>Drogi Czytelniku, przyjmij zapewnienie: ka\u017cde z powy\u017cszych stwierdze\u0144 by\u0142o nieprawdziwe w cz\u0119\u015bci lub ca\u0142o\u015bci. Oni byli niekompetentni!<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku jednak z uzasadnieniem jak wy\u017cej, od naczelnika Wydzia\u0142u I Biura Studi\u00f3w SB MSW wychodzi do centrali pro\u015bba o pilne dostarczenie &#8222;charakterystyk operacyjno-politycznych ni\u017cej podanych os\u00f3b: &#8211; Romaszewskiego Zbigniewa, &#8211; Jastrz\u0119bowskiego Jerzego&#8221;. W odpowiedzi naczelnik Wydzia\u0142u VI Dep. II MSW informuje, \u017ce &#8222;Z. Romaszewski pozostaje w zainteresowaniu Wydzia\u0142u IX Dep. III MSW&#8221;. Natomiast Jastrz\u0119bowski Jerzy pozostaje w zainteresowaniu ww. Wydzia\u0142u Dep. II: on nie tylko j\u0105trzy\u0142 i obala\u0142, lecz &#8222;po aresztowaniu Zb. i I. Romaszewskich przej\u0105\u0142 kierowanie ca\u0142ym odcinkiem w swoje r\u0119ce i, przyjmuj\u0105c ps. Leszek, w szybkim tempie doprowadzi\u0142 do wznowienia emisji Radia \u00c7S\u010c na terenie Warszawy&#8221;.<\/p>\n<p>Do tego stopnia? Towarzyszu by\u0142y Naczelniku: po latach dzi\u0119kuj\u0119 za wyr\u00f3\u017cnienie &#8211; by\u0142y &#8222;Leszek&#8221;.<\/p>\n<p><b>Wnioski<\/b><\/p>\n<p><b> <\/b>Wiem, \u017ce ubowcy niegdy\u015b torturowali i mordowali. W nowszych czasach te\u017c pada\u0142y ofiary: Staszek Pyjas, ksi\u0119\u017ca Kotlarz, Popie\u0142uszko, Niedzielak, inne niewyja\u015bnione przypadki. Za &#8222;Solidarno\u015bci&#8221; dzia\u0142aczy wy\u017cszego szczebla z regu\u0142y nie bito (cho\u0107 W\u0142adek Frasyniuk wyni\u00f3s\u0142 makabryczne do\u015bwiadczenie z wi\u0119zienia w Barczewie). Bito do szczebla \u015bredniego. Mnie to omin\u0119\u0142o. Za odmow\u0119 wsp\u00f3\u0142pracy nie dawali mi niegdy\u015b paszportu przez dziesi\u0119\u0107 lat (w aktach pozosta\u0142y pe\u0142ne niech\u0119ci wzmianki o tej sprawie), za podziemie posadzili na ul. Rakowieckiej, po niespe\u0142na czterech miesi\u0105cach wypu\u015bcili z amnestii. Ot i wszystko. Umieli grozi\u0107 i szkodzi\u0107, lecz ostatecznie czeg\u00f3\u017c dokonali?<\/p>\n<p>W mojej opinii, a przypuszczam, \u017ce jest to opinia mniejszo\u015bci, z chwil\u0105 gdy ludzie przestali si\u0119 ba\u0107, MSW i S\u0142u\u017cba Bezpiecze\u0144stwa sta\u0142y si\u0119 gigantyczn\u0105 fabryk\u0105 makulatury i kurzu, na kt\u00f3r\u0105 posz\u0142y miliardy z\u0142otych i dolar\u00f3w. W aktach zachowa\u0142y si\u0119 spisane z pods\u0142uchu teksty 44 rozm\u00f3w telefonicznych wraz z danymi personalnymi, stanem rodzinnym, wyjazdami za granic\u0119 itp. wszystkich moich rozm\u00f3wc\u00f3w. Mimo zaczernionych nazwisk nie mia\u0142em trudno\u015bci w rozpoznaniu m.in. Krzysztofa Koz\u0142owskiego i Jerzego Zdrady z Krakowa, profesor\u00f3w Stefana Kieniewicza i Tadeusza \u0141epkowskiego z Warszawy. Warto\u015b\u0107 tych pods\u0142uch\u00f3w by\u0142a zerowa. Wszelkie dyskretne rozmowy przeprowadza\u0142em zawsze osobi\u015bcie, zawsze w warunkach uniemo\u017cliwiaj\u0105cych pods\u0142uch. S\u0105 na to sposoby. Aby uzmys\u0142owi\u0107 czytelnikowi marnotrawstwo nak\u0142adu pracy pods\u0142uchowej, podaj\u0119 przyk\u0142ad: 18 lipca 1987 r. umawia\u0142em si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi &#8211; Marcinem Przyby\u0142owiczem i Anatolem Lawin\u0105 &#8211; na wyjazd na zielon\u0105 trawk\u0119 do Z\u0142otok\u0142osa pod Warszaw\u0105. Sier\u017cant Zenek (tak nazywali\u015bmy technik\u00f3w z pods\u0142uchu) zanotowa\u0142: &#8222;J.J. umawia si\u0119 z w\/wym. na spotkanie i wyjazd poza Warszaw\u0119&#8221;. Gro\u017anie to brzmia\u0142o i fachowo, prawda?<\/p>\n<p>Mieli pilnowa\u0107 wszystkich, nie upilnowali niczego. Ostatecznie &#8222;zbrojne rami\u0119 partii&#8221; PZPR nie obroni\u0142o. Na szcz\u0119\u015bcie represjami zmobilizowa\u0142o do walki setki, wreszcie tysi\u0105ce zwyk\u0142ych ludzi, kt\u00f3rym sz\u0142o nie o pieni\u0105dze lub sto\u0142ki: mieli na pie\u0144ku z re\u017cimem. &#8211;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>OPOZYCJA W OCZACH SB Pogrzeb w stanie wojennym FOT. (C) KRZYSZTOF FRYDRYCH \/ KARTA JERZY JASTRZ\u0118BOWSKI Zespo\u0142owi udost\u0119pniaj\u0105cemu teczki osobowe S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa w Instytucie Pami\u0119ci Narodowej powiedzia\u0142em na wst\u0119pie, \u017ce nie szukam sensacji, nie obchodz\u0105 mnie nazwiska donosicieli, interesuje mnie psychologiczny aspekt rz\u0105d\u00f3w bezpieki &#8211; prze\u015bledzenie zmian w nastawieniu \u015bcigaj\u0105cego do \u015bciganego, zmian wizerunku ofiary [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/110"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=110"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/110\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":479,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/110\/revisions\/479"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=110"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=110"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=110"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}