{"id":181,"date":"2013-08-27T10:25:02","date_gmt":"2013-08-27T08:25:02","guid":{"rendered":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=181"},"modified":"2013-08-27T10:25:02","modified_gmt":"2013-08-27T08:25:02","slug":"powrot-polskich-futurologow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=181","title":{"rendered":"Powr\u00f3t polskich futurolog\u00f3w"},"content":{"rendered":"<h1>Powr\u00f3t polskich futurolog\u00f3w<\/h1>\n<div>06 kwietnia 1996 | Plus Minus | JJ<\/div>\n<div>\n<p><b>Wernyhora, Jan Kazimierz i profesor Wo\u017aniakowski<\/b><\/p>\n<p><b>Powr\u00f3t polskich futurolog\u00f3w<\/b><\/p>\n<p><b>Jerzy Jastrz\u0119bowski<\/b><\/p>\n<p>Ridentem dicere verum, quis vetat?<\/p>\n<p>Dwudziesty \u00f3smy czerwca 1989 roku: s\u0142oneczny dzie\u0144, dru\u017cyna Lecha w euforii, strona peerelowska w rozsypce. Jacek Kuro\u0144 i Henryk Wujec przymierzaj\u0105 swe pierwsze krawaty, wielu innych zaczyna ucz\u0119szcza\u0107 na koktajle dyplomatyczne. &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; na pierwszej stronie przynosi zdj\u0119cie Anatola Lawiny k\u0142\u00f3c\u0105cego si\u0119 z Lechem Wa\u0142\u0119s\u0105. Na bardzo dalekiej stronie ma\u0142y, ledwo zauwa\u017calny felieton Jacka Wo\u017aniakowskiego, zatytu\u0142owany &#8222;Pie\u015b\u0144 Kassandry&#8221;.<\/p>\n<p>Oto pocz\u0105tek:<\/p>\n<p>&#8222;Jak b\u0119d\u0105 wygl\u0105da\u0107 wybory za cztery lata, je\u015bli w og\u00f3le do nich dojdzie? Nast\u0105pi to, co Francuzi nazywaj\u0105 l&#8217;usure du pouvoir (zu\u017cycie si\u0119 w\u0142adzy) , wtym wypadku r\u00f3wnie\u017c rz\u0105du dusz, sprawowanego przez &gt;&gt;Solidarno\u015b\u0107&lt;&lt;&#8222;. Oto pi\u0119\u0107 g\u0142\u00f3wnych przyczyn owej usure:<\/p>\n<p>&#8222;1. Normalne socjopsychiczne procesy blakni\u0119cia od\u015bwi\u0119tno\u015bci i wi\u0119dni\u0119cia nowo\u015bci kwiat\u00f3w.<\/p>\n<p>2. Nasze narodowe sk\u0142onno\u015bci do pieniactwa, zawi\u015bci, rozr\u00f3by, nasz brak kultury politycznej oraz zami\u0142owanie, aby kwiaty k\u0142a\u015b\u0107 na pos\u0105gach, lecz ciernie wbija\u0107 \u017cywym.<\/p>\n<p>3. Fatalne dziedzictwo, zw\u0142aszcza ekonomicznych &#8222;b\u0142\u0119d\u00f3w i wypacze\u0144&#8221;, z kt\u00f3rym w ci\u0105gu czterech lat sobie nie poradzimy. (. .. ) A &gt;&gt;Solidarno\u015b\u0107&lt;&lt;, zasiadaj\u0105c wparlamencie, b\u0119dzie, chc\u0105c nie chc\u0105c, d\u017awiga\u0107 w oczach opinii odpowiedzialno\u015b\u0107 przynajmniej za cz\u0119\u015b\u0107 tego niedobrego spadku.<\/p>\n<p>4. Pomy\u0142ki &gt;&gt;Solidarno\u015bci&lt;&lt;, kultu jednostki, pokusa autokracji, uto\u017csamianie jednostki z monopolizmem, inny k\u0105t widzenia os\u00f3b wtajemniczonych i szarego cz\u0142owieka. (. .. )<\/p>\n<p>5. Rzeczywiste i na og\u00f3\u0142 cenne r\u00f3\u017cnice pogl\u0105d\u00f3w w \u0142onie &gt;&gt;Solidarno\u015bci&lt;&lt;, dla kt\u00f3rych jednak nie zdo\u0142amy do\u015b\u0107 szybko stworzy\u0107 instytucjonalnych ram, wi\u0119c si\u0119 wynaturz\u0105 w rozmaite postacie wojen podjazdowych i pot\u0119pie\u0144czych swar\u00f3w (. .. )<\/p>\n<p>W rezultacie zapa\u0142 i przekonania wyborc\u00f3w b\u0119d\u0105 zupe\u0142nie inne w roku 1993 ni\u017c w roku 1989, a dzisiejsi przegrani bardzo starannie si\u0119 przygotuj\u0105 na jutro (. .. )&#8221;.<\/p>\n<p>P\u00f3\u0142tora roku wcze\u015bniej paryska &#8222;Kultura&#8221; (1&#8211;2, 1988) opublikowa\u0142a artyku\u0142 pt. &#8222;Zmierzch polskiej futurologii&#8221;. Jego teza: jest pewnikiem, \u017ce nasz polski \u015bwiat &#8212; przy pozorach zakrzepni\u0119cia &#8212; staje si\u0119 coraz bardziej p\u0142ynny, labilny, bez formy. Nikt nie wie, kiedy i w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 si\u0119 przeleje, cho\u0107 przecie\u017c kiedy\u015b przela\u0107 si\u0119 musi. Autorzy wszelkich polskich prognoz niechby wpierw odpowiedzieli sobie za Pyti\u0105 delfick\u0105: zali liczb\u0119 ziarn piasku pozna\u0142am?<\/p>\n<p>Obserwacja polskiej sceny w ci\u0105gu blisko siedmiu lat od czasu prognozy Jacka Wo\u017aniakowskiego sk\u0142ania do napisana takiego artyku\u0142u na nowo.<\/p>\n<p><b>Wczesna futurologia<\/b><\/p>\n<p>Co najmniej od roku 480 przed narodzeniem Chrystusa, od czasu, gdy Pytia w Dalfach pozwoli\u0142a przekupi\u0107 si\u0119 Grekom i podpowiedzia\u0142a s\u0142ynnym heksametrem, co maj\u0105 robi\u0107, aby pokona\u0107 Pers\u00f3w Kserksesa [&#8222;Oto gdy reszta ju\u017c b\u0119dzie zaj\u0119ta (. .. ) mury drewniane\/ Jedne nie b\u0119d\u0105 zburzone i ciebie wraz z dzie\u0107mi ocal\u0105&#8221;], co najmniej wi\u0119c od dnia, w kt\u00f3rym Grecy ustawili zwyci\u0119ski mur drewnianej floty pod Salamin\u0105, \u017caden szanuj\u0105cy si\u0119 autokrata, basileus, prezydent lub premier nie podejmowa\u0142 wa\u017cnej decyzji bez zasi\u0119gni\u0119cia opinii kompetentnej wyroczni. Wyroczni\u0105 bywa\u0142 kap\u0142an lub poeta, ko\u0144 st\u0105paj\u0105cy przez w\u0142\u00f3cznie, w ostateczno\u015bci &#8212; zesp\u00f3\u0142 ekspert\u00f3w.<\/p>\n<p>Mieli i Polacy swe wyrocznie: od ks. Piotra Skargi i legendarnego Wernyhory (&#8222;. .. rodem kozak z Ukrainy zadnieprskiej, zostaj\u0105cej pod panowaniem moskiewskim, chowa\u0142 jednak szczeg\u00f3lniejsze przywi\u0105zanie do Polski&#8221; &#8212; pisa\u0142 o nim Seweryn Goszczy\u0144ski) , przez Adama Mickiewicza i poet\u00f3w dziewi\u0119tnastowiecznej grupy przedburzowc\u00f3w, a\u017c po na wp\u00f3\u0142 anonimowych ekspert\u00f3w Banku \u015awiatowego.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek musimy zdyskwalifikowa\u0107 proroctwa poet\u00f3w.<\/p>\n<p>Dziewi\u0119tnastowieczni wieszczowie wychodzili do podbitego narodu z przekazem nadziei lub rozpaczy. Ich profetyzm literacki nie by\u0142 uprawiany w intencji odgadywania przysz\u0142o\u015bci. S\u0142u\u017cy\u0142 szerzeniu dogmatu patriotycznej wiary, i\u017c Polska powstanie, by \u017cy\u0107. Podporz\u0105dkowywali wi\u0119c fakty programowaniu przekazu. Gdy za\u015b od og\u00f3lnej wizji przysz\u0142o\u015bci wieszczowie przechodzili do kre\u015blenia scenariuszy przysz\u0142ych wydarze\u0144, operuj\u0105c konkretami i &#8212; o zgrozo &#8212; datuj\u0105c przewidywane wypadki, stawali si\u0119, w kategoriach dzisiejszego j\u0119zyka, futurologami. Komiczna to bywa\u0142a futurologia.<\/p>\n<p>Jednym znajmniej fortunnych futurolog\u00f3w by\u0142 Adam Mickiewicz. Niesyt chwa\u0142y wieszcza literatury, w zachowanych fragmentach tajemniczego utworu pt. &#8222;Historia przysz\u0142o\u015bci&#8221; poda\u0142 przebieg przysz\u0142ej rewolucji w Europie. Myli\u0142 si\u0119 gruntownie. Z kl\u0119sk\u0105 Mickiewicza-futurologa mo\u017cna zapozna\u0107 si\u0119 w ksi\u0105\u017ckach Stanis\u0142awa Pigonia (&#8222;Zawsze o nim&#8221;) i Zofii Stefanowskiej (&#8222;Historia i profecja&#8221;) .<\/p>\n<p>Og\u00f3lnie znana jest cierpka opinia Boles\u0142awa Prusa o roli poet\u00f3w w polskiej kulturze politycznej. Chyba mniej os\u00f3b zna zdanie W\u0142adys\u0142awa Konopczy\u0144skiego: &#8222;Jednym s\u0142owem, opinia poet\u00f3w, podobnie jak opinia t\u0142um\u00f3w, nie jest kompetentna (. .. ), gdy\u017c brak jej perspektywy dziejowej&#8221;. Wynika\u0142oby st\u0105d implicite, \u017ce lepiej kwalifikowanymi wieszczami bywaj\u0105 historycy. Chyba jest w tym sporo racji, lecz &#8212; jak przekonamy si\u0119 poni\u017cej &#8212; nawet g\u0142\u0119boka historyczna wiedza nie zapobiega wchodzeniu na rafy i wylatywaniu na minach nieprzewidzianych okoliczno\u015bci politycznych.<\/p>\n<p><b>Niedawna futurologia<\/b><\/p>\n<p>W okresie mi\u0119dzywojennym wizjonerem i futurologiem by\u0142 Marian Zdziechowski. Zapoznany p\u00f3\u017aniej doszcz\u0119tnie, ten kontrowersyjny w swych pogl\u0105dach rasowych erudyta (1861&#8211;1938) s\u0142a\u0142 w \u015bwiat z Uniwersytetu Stefana Batorego alarmuj\u0105ce prognozy, dotycz\u0105ce los\u00f3w cywilizacji chrze\u015bcija\u0144skiej Europy, a zw\u0142aszcza Polski. Zmar\u0142 na kr\u00f3tko, zanim historia zrealizowa\u0142a na nast\u0119pne p\u00f3\u0142 wieku jego pesymistyczny scenariusz dla Polski. Pozosta\u0142e cz\u0119\u015bci jego przepowiedni, dotycz\u0105cej rozlania si\u0119 &#8222;bolszewickiego barbarzy\u0144stwa&#8221; wzd\u0142u\u017c i wszerz ca\u0142ej Europy, pozosta\u0142y nie spe\u0142nione.<\/p>\n<p>Po drugiej wojnie zmala\u0142 kaliber przepowiadaczy, lecz nie przepowiedni. Pojawi\u0142 si\u0119 motyw &#8222;bia\u0142ego konia&#8221; i kolejne daty wyznaczane na jego wkroczenie w granice kraju. R\u00f3wnie\u017c w\u0142adza &#8212; walcz\u0105c z bia\u0142ym koniem &#8212; zacz\u0119\u0142a przepowiada\u0107 przysz\u0142o\u015b\u0107. Zachowa\u0142y si\u0119 pogl\u0105dowe obrazki tych przepowiedni, drukowane w latach czterdziestych na ok\u0142adkach zeszyt\u00f3w, zwanych w\u00f3wczas kajetami: obrazek pierwszy &#8212; ruiny domu, to rok 1945; obrazek drugi &#8212; dom w rusztowaniach, rok 1949; obrazek trzeci &#8212; ulica zabudowana jednolicie sze\u015bciopi\u0119trowymi blokami i sznur samochod\u00f3w marki &#8222;Pabieda&#8221;, to rok 1955, w kt\u00f3rym mia\u0142y zi\u015bci\u0107 si\u0119 ideologiczne projekty dobrobytu. Prognozy nie sprawdzi\u0142y si\u0119.<\/p>\n<p><b>Etos i realny socjalizm<\/b><\/p>\n<p>Od 1980 roku rzeczywisto\u015b\u0107 zag\u0119\u015bci\u0142a si\u0119, zag\u0119\u015bci\u0142y si\u0119 te\u017c prognozy. Stug\u0119bna plotka donosi\u0142a o rzekomym d\u00e9marche Wiednia (b. stolicy monarchii Habsburg\u00f3w) w \u015blad za proroctwem \u00f3wczesnego pos\u0142a i telewizyjnego komentatora Ryszarda Wojny o gro\u017c\u0105cym kolejnym rozbiorze Polski. Austriacy mieli twierdzi\u0107, \u017ce tym razem nie s\u0105 zainteresowani: wzi\u0119liby, owszem, ch\u0119tnie Krak\u00f3w, lecz odstrasza\u0142a ich Nowa Huta. Jesieni\u0105 1981 roku sprawy polskiej futurologii zasz\u0142y tak daleko, \u017ce w hali Olivii, w czasie pierwszego zjazdu &#8222;Solidarno\u015bci&#8221;, autor niniejszego &#8212; sam przewiduj\u0105c rych\u0142e zako\u0144czenie solidarno\u015bciowego romansu i przej\u015bcie &#8222;pieredyszki&#8221; w &#8222;pierestrie\u0142ku&#8221; &#8212; zadawa\u0142 wielu dzia\u0142aczom proste pytania: jaka b\u0119dzie Polska i jaka b\u0119dzie &#8222;Solidarno\u015b\u0107&#8221; za cztery lata, w 1985 roku? Na li\u015bcie odpytywanych znale\u017ali si\u0119: Wa\u0142\u0119sa i Jurczyk, Rulewski i Rozp\u0142ochowski, Frasyniuk i Modzelewski, Lis i Gwiazda. Dzisiaj mo\u017cna ju\u017c powiedzie\u0107, \u017ce mylili si\u0119 prawie wszyscy, w\u0142\u0105cznie z autorem, kt\u00f3ry przecie\u017c dlatego zadawa\u0142 pytania, i\u017c przewidywa\u0142 najgorsze. Prawie wszyscy, poniewa\u017c Karol Modzelewski na pro\u015bb\u0119 o wywiad odpowiedzia\u0142 dos\u0142ownie: &#8222;Co mi tu b\u0119dziesz pier. .. jaka b\u0119dzie &gt;&gt;Solidarno\u015b\u0107&lt;&lt; za cztery lata, przecie\u017c za dwa lata tej &gt;&gt;Solidarno\u015bci&lt;&lt; ju\u017c nie b\u0119dzie&#8221;. Dzisiejszy profesor Modzelewski zdo\u0142a\u0142 odgadn\u0105\u0107 prawd\u0119 og\u00f3ln\u0105, myl\u0105c si\u0119 jedynie wszczeg\u00f3\u0142ach.<\/p>\n<p>Oko\u0142o p\u00f3\u0142nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku gas\u0142y \u015bwiat\u0142a w Stoczni Gda\u0144skiej. Poprzedniego dnia znakomity prawnik i doradca, do\u015bwiadczony w walce z komunizmem, przedstawi\u0142 Komisji Krajowej niezbite argumenty na to, i\u017c w grudniu nie dojdzie do konfrontacji mi\u0119dzy &#8222;Solidarno\u015bci\u0105&#8221; i w\u0142adz\u0105, bowiem w\u0142adza nie jest na to przygotowana. Audytorium w sali BHP s\u0142ucha\u0142o uwa\u017cnie jego s\u0142\u00f3w &#8212; mimo gor\u0105cych g\u0142\u00f3w, niewielu szczerze chcia\u0142o konfrontacji. W tym czasie jednostki wojska i ZOMO wychodzi\u0142y ju\u017c z koszar.<\/p>\n<p>Miesi\u0105ce stanu wojennego doprowadzi\u0142y dzia\u0142ania futurologiczne do rozkwitu. Chodz\u0105cy na wolno\u015bci futurolodzy, potajemnie spotykaj\u0105c si\u0119 z autorem niniejszego, odpowiadali na proste pytanie: co b\u0119dzie? Prosi\u0142em o daty, aby m\u00f3c p\u00f3\u017aniej zweryfikowa\u0107 trafno\u015b\u0107 przewidywa\u0144. Teraz ju\u017c mo\u017cna o tym m\u00f3wi\u0107: opr\u00f3cz jednej, nie by\u0142o trafnych odpowiedzi. Oto dwa przyk\u0142ady najbardziej chybionych (by\u0142 stycze\u0144 1982 roku) : 1. Do czerwca powstanie pa\u0144stwo podziemne z w\u0142asnym rz\u0105dem, poczt\u0105 i wymiarem sprawiedliwo\u015bci; 2. Czeka nas teraz pi\u0119tna\u015bcie lat neostalinizmu. Nazwiska niefortunnych futurolog\u00f3w (a by\u0142y to znane postacie) pozostan\u0105 do wiadomo\u015bci autora, poniewa\u017c prognozowanie odbywa\u0142o si\u0119 w prywatnych rozmowach, w zaufaniu. Jedynie zmar\u0142y dwa lata temu krytyk teatralny i autor (&#8222;Fragetowe \u0142y\u017ceczki&#8221;, &#8222;By\u0107 \u017bydem&#8221;) Andrzej Wr\u00f3blewski uparcie powtarza\u0142: b\u0119dzie typowe polskie rozwi\u0105zanie &#8212; powolna szamotanina w b\u0142ocie bez rozwi\u0105zania, a\u017c do og\u00f3lnego za\u0142amania, kt\u00f3re przyniesie B\u00f3g wie jakie rozwi\u0105zanie.<\/p>\n<p>Jednocze\u015bnie sypn\u0119\u0142y si\u0119 prognozy ze strony w\u0142adzy. Wobec bardzo utrudnionego dost\u0119pu do tego kr\u0119gu futurolog\u00f3w autor ankiety korzysta\u0142 z opinii udost\u0119pnianych za po\u015brednictwem umundurowanego Dziennika TV, &#8222;\u017bo\u0142nierza Wolno\u015bci&#8221; i &#8222;Trybuny Ludu&#8221;. Trzeba przyzna\u0107, \u017ce \u00f3wczesna w\u0142adza &#8212; wci\u0105\u017c zapewniaj\u0105c, \u017ce normalizacja jest w toku, a nawet na uko\u0144czeniu &#8212; ogl\u0119dniej od ludzi opozycji formu\u0142owa\u0142a swe prognozy i raczej stroni\u0142a od datowania przysz\u0142ych wydarze\u0144. Niemniej, dwie z nich warto zacytowa\u0107. Wiceminister spraw wewn\u0119trznych, genera\u0142 Stachura, o\u015bwiadczy\u0142 na forum sejmowym (&#8222;Trybuna Ludu&#8221;, 8 stycznia, 1982) : &#8222;Spo\u0142ecze\u0144stwo odetchn\u0119\u0142o! (. .. ) nie odnotowujemy powa\u017cniejszych dzia\u0142a\u0144 przeciwnik\u00f3w socjalistycznego pa\u0144stwa (. .. ) Technika wykonania ulotek jest przewa\u017cnie prymitywna, a ich ilo\u015b\u0107 ograniczona, co wskazuje, \u017ce s\u0105 to dzia\u0142ania indywidualnych jednostek (tak w tek\u015bcie &#8212; J. J. ), b\u0105d\u017a niewielkich grupek os\u00f3b. (. .. ) Wszystko to stwarza pomy\u015blne przes\u0142anki poprawy sytuacji &#8212; tak\u017ce ekonomicznej w 1982 roku&#8221;. W\u0142a\u015bnie wtym czasie pierwsze egzemplarze &#8222;Tygodnika Mazowsze&#8221; schodzi\u0142y z podziemnych pras i szykowa\u0142a si\u0119 gor\u0105ca wiosna oraz lato owego roku. Wkr\u00f3tce potem genera\u0142 Jaruzelski zes\u0142a\u0142 genera\u0142a Stachur\u0119 do ambasady w Bukareszcie. Lecz Jaruzelski sam zaryzykowa\u0142 proroctwo z sejmowej trybuny (&#8222;Trybuna Ludu&#8221;, 29 stycznia) : &#8222;W ci\u0105gu roku najdotkliwsze trudno\u015bci mog\u0105 by\u0107 za nami. Dwa, trzy lata pozwol\u0105 na przywr\u00f3cenie r\u00f3wnowagi&#8221;. Nale\u017cy odda\u0107 sprawiedliwo\u015b\u0107 autorowi prognozy, i\u017c obwarowa\u0142 j\u0105 trzema warunkami: &#8222;spok\u00f3j w kraju, ofiarna praca, brak nawrotu choroby&#8221;.<\/p>\n<p>Choroba jednak nawraca\u0142a uparcie, a\u017c wreszcie nadszed\u0142 rok 1989, przynosz\u0105c proroctwo Jacka Wo\u017aniakowskiego, i\u017c w ci\u0105gu czterech lat wszystko b\u0119dzie odwrotnie. No, jednak nie wszystko.<\/p>\n<p><b>Czy mo\u017cna cokolwiek prognozowa\u0107. ..<\/b><\/p>\n<p>W czerwcu 1989 roku autor konsultowa\u0142 si\u0119 z ekspertem Banku \u015awiatowego na Polsk\u0119, zadaj\u0105c mu proste pytanie: co b\u0119dzie? Szczeg\u00f3\u0142owiej za\u015b pyta\u0142, jakie szanse ma Polska, aby osi\u0105gn\u0105\u0107 r\u00f3wnowag\u0119 gospodarcz\u0105, &#8222;wyj\u015b\u0107 na prost\u0105&#8221; w swej pogoni za Zachodem i z\u0142o\u017cy\u0107 podanie o akces do Wsp\u00f3lnego Rynku (obecnie Unii Europejskiej) w ci\u0105gu najbli\u017cszych czterech lat? Dziesi\u0119ciu lat?<\/p>\n<p>Ekspert nie mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci. Z uwagi na brak solidnego systemu bankowego okre\u015bli\u0142 on szanse Polski na osi\u0105gni\u0119cie r\u00f3wnowagi gospodarczej w ci\u0105gu czterech lat (czyli do wiosny 1993 roku) na dziesi\u0119\u0107 procent, zaznaczaj\u0105c, i\u017c z punktu widzenia ekonomisty oznacza to w\u0142a\u015bciwie brak szans. Natomiast ekspert dawa\u0142 Polsce pi\u0119\u0107dziesi\u0105t procent szans na spe\u0142nienie tych warunk\u00f3w w ci\u0105gu dziesi\u0119ciu lat. Jak dzisiaj wiadomo, wst\u0119pne warunki zosta\u0142y spe\u0142nione ju\u017c w 1993 roku. Ekspert obecnie dzia\u0142a w Kazachstanie.<\/p>\n<p><b>Czy warto ryzykowa\u0107?<\/b><\/p>\n<p>Wiosn\u0105 1990 roku autor zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 na ostrze\u017cenia p\u0142yn\u0105ce z ust osoby wysoko kwalifikowanej do roli proroczej z uwagi na sw\u00f3j potencja\u0142 intelektualny, zaw\u00f3d historyka i zakres skupianej w r\u0119ku w\u0142adzy. W tek\u015bcie przedstawionym na konferencji, zorganizowanej na prze\u0142omie maja i czerwca 1990 r. przez Senat RP, a po\u015bwi\u0119conej procesowi przechodzenia kraj\u00f3w postkomunistycznych do demokracji, Bronis\u0142aw Geremek ostrzega\u0142: &#8222;Trzy zagro\u017cenia towarzysz\u0105 w okresie przej\u015bciowym krajom, kt\u00f3re wyzwoli\u0142y si\u0119 z komunistycznej dyktatury. Pierwszym z nich jest populizm. (. .. ) Drugim zagro\u017ceniem jest pokusa rz\u0105d\u00f3w silnej r\u0119ki. (. .. ) Trzecim zagro\u017ceniem okresu przej\u015bciowego jest nacjonalizm. (. .. )&#8221;<\/p>\n<p>By\u0142 to wa\u017cny pod\u00f3wczas dokument i powa\u017cne ostrze\u017cenie, podchwycone przez cz\u0119\u015b\u0107 prasy. Z perspektywy blisko sze\u015bciu lat, mo\u017ce warto si\u0119 im przyjrze\u0107 ponownie.<\/p>\n<p>Je\u015bli uzna\u0107 ostrze\u017cenia za sui generis prognoz\u0119, to okaza\u0142a si\u0119 ona znakomita w ca\u0142ej rozci\u0105g\u0142o\u015bci &#8212; dla Jugos\u0142awii. W przypadku Polski sprawy potoczy\u0142y si\u0119 innym tokiem. R\u00f3\u017cne partie pr\u00f3bowa\u0142y hase\u0142 populistycznych dla cel\u00f3w wyborczych, lecz w praktyce rz\u0105dzenia populizm nie okaza\u0142 si\u0119 gro\u017any. W pokusie rz\u0105d\u00f3w silnej r\u0119ki wi\u0119cej by\u0142o dymu i huku ni\u017c ognia. Zagro\u017cenie nacjonalizmem (wdomy\u015ble chyba r\u00f3wnie\u017c: ksenofobi\u0105, rasizmem, nietolerancj\u0105) okaza\u0142o si\u0119 &#8212; wbrew pozorom &#8212; mniej istotne ni\u017c w\u00f3wczas s\u0105dzono. S\u0142ysza\u0142o si\u0119 sporo bu\u0144czucznych krzyk\u00f3w i rasistowskich bzdur, lecz polityczne losy pan\u00f3w Giertycha i Tymi\u0144skiego, Tejkowskiego, Bryczkowskiego i Bubla (teraz mamy p. Wrzodaka) zdaj\u0105 si\u0119 \u015bwiadczy\u0107 o znacz\u0105cym minimum rozs\u0105dku polskiego wyborcy. Natomiast &#8212; w opinii autora niniejszego &#8212; sta\u0142a si\u0119 w\u00f3wczas niedobra rzecz w sensie odwrotnym.<\/p>\n<p>Id\u0105c sygnalizowanym przez prof. Geremka tropem zagro\u017cenia nacjonalizmem, &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; opublikowa\u0142a latem 1990 roku seri\u0119 ostrych (niekt\u00f3rzy w\u00f3wczas m\u00f3wili &#8212; natr\u0119tnych) artyku\u0142\u00f3w i reporta\u017cy o polskim rasizmie i antysemityzmie. Czyta\u0142em je w\u00f3wczas z wzrastaj\u0105cym niepokojem, spodziewaj\u0105c si\u0119 skutk\u00f3w odwrotnych do zamierze\u0144. Artyku\u0142y te &#8212; wmojej opinii &#8212; rozhu\u015bta\u0142y nastroje w cz\u0119\u015bci polskiego spo\u0142ecze\u0144stwa (takiego, jakim ono jest) i okaza\u0142y si\u0119, jak m\u00f3wi\u0105 W\u0142osi, &#8222;contraproducente&#8221;. Trudno dzi\u015b powiedzie\u0107, w jakim stopniu przyczyni\u0142y si\u0119 one do kl\u0119ski Tadeusza Mazowieckiego w wyborach prezydenckich, za\u015b w nast\u0119pnym roku &#8212; do serii obrzydliwych, cho\u0107 marginalnych, wybryk\u00f3w antysemickich (wandalizm na cmentarzu \u017cydowskim i pomniku Bohater\u00f3w Getta w Warszawie, obrzucenie kamieniami sportowc\u00f3w izraelskich) , itd. Natr\u0119tna krytyka, tak jak natr\u0119tne pochwa\u0142y, w polskim spo\u0142ecze\u0144stwie powoduj\u0105 reakcje irracjonalnego sprzeciwu.<\/p>\n<p><b>Doko\u0144czenie V<\/b><\/p>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powr\u00f3t polskich futurolog\u00f3w 06 kwietnia 1996 | Plus Minus | JJ Wernyhora, Jan Kazimierz i profesor Wo\u017aniakowski Powr\u00f3t polskich futurolog\u00f3w Jerzy Jastrz\u0119bowski Ridentem dicere verum, quis vetat? Dwudziesty \u00f3smy czerwca 1989 roku: s\u0142oneczny dzie\u0144, dru\u017cyna Lecha w euforii, strona peerelowska w rozsypce. Jacek Kuro\u0144 i Henryk Wujec przymierzaj\u0105 swe pierwsze krawaty, wielu innych zaczyna ucz\u0119szcza\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/181"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=181"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/181\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":182,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/181\/revisions\/182"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=181"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=181"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=181"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}