{"id":49,"date":"2013-07-08T23:27:30","date_gmt":"2013-07-08T21:27:30","guid":{"rendered":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=49"},"modified":"2015-05-25T10:39:41","modified_gmt":"2015-05-25T08:39:41","slug":"album","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=49","title":{"rendered":"Album"},"content":{"rendered":"<p><b>REPORTA\u017b<\/b><\/p>\n<p><b>Album<\/b><\/p>\n<p><b>JERZY JASTRZ\u0118BOWSKI<\/b><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/album.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"alignleft size-medium wp-image-239\" alt=\"album\" src=\"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/album-256x300.jpg\" width=\"256\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/album-256x300.jpg 256w, https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/album-875x1024.jpg 875w, https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/album-624x730.jpg 624w\" sizes=\"(max-width: 256px) 100vw, 256px\" \/><\/a>Czortk\u00f3w na Podolu, lata dwudzieste. \u017bydowski cie\u015bla patrzy z mi\u0142o\u015bci\u0105 na dorastaj\u0105c\u0105 wnuczk\u0119. Zapomnia\u0142 o tl\u0105cym si\u0119 papierosie w prawej d\u0142oni, zapomnia\u0142 o niesfornych pejsach. Mo\u017ce uczy dziewuszk\u0119, jak post\u0119powa\u0107 z drewnem, aby poddawa\u0142o si\u0119 ludzkim d\u0142oniom? Pod pach\u0105 trzyma cztery stare deski, ona za\u015b &#8211; wyszczerbion\u0105 deseczk\u0119; w drugiej pi\u0105stce \u015bciska m\u0142otek i c\u0119gi. Ach, jak on musia\u0142 j\u0105 kocha\u0107!<\/p>\n<p><b>Jaki by\u0142 ich p\u00f3\u017aniejszy los?<\/b><\/p>\n<p>Marek Web, niegdy\u015b polski i \u017cydowski dziennikarz, obecnie ameryka\u0144ski archiwista z niegdy\u015b wile\u0144skiego, obecnie nowojorskiego \u017bydowskiego Instytutu Naukowego YIVO nie zna ich los\u00f3w. Z pewno\u015bci\u0105 od dawna nie \u017cyj\u0105. Nie zg\u0142osili si\u0119 po opublikowaniu przez Weba w Ameryce albumu cudownych fotografii Altera Kacyzne z \u017cydowskich zak\u0105tk\u00f3w przedwojennej Polski: od warszawskich Nalewek, przez Ryki (Rike), Kozienice (Ko\u017cenic), Mak\u00f3w Mazowiecki (Makewe), \u0141uk\u00f3w (\u0141ykewe), G\u00f3r\u0119 Kalwari\u0119 (Ger), Kazimierz nad Wis\u0142\u0105 (Kuzmir ojf der Wajsel), Rzesz\u00f3w (Rajsze), po Czortk\u00f3w (Czortkew). Tytu\u0142 albumu: &#8222;Pojln&#8221; (Polska).<\/p>\n<p>Urodzony w Wilnie, mieszkaj\u0105cy w Warszawie, Alter Kacyzne by\u0142 chyba tym dla ikonografii narodu \u017cydowskiego dawnej Rzeczypospolitej, czym bracia Singerowie byli dla jego literatury. Na szcz\u0119\u015bcie dla potomno\u015bci, w roku 1923 przyj\u0105\u0142 zam\u00f3wienie z redakcji nowojorskiego dziennika \u017cydowskiego Forwerts. Przez kilka nast\u0119pnych lat podr\u00f3\u017cowa\u0142 po Polsce, robi\u0105c zdj\u0119cia biedoty \u017cydowskiej. Archiwum pana Kacyzne zgin\u0119\u0142o wraz z zag\u0142ad\u0105 \u017byd\u00f3w Warszawy (on sam zosta\u0142 zamordowany w pogromie w Tarnopolu w 1941 r.), natomiast przes\u0142ane do Nowego Jorku klisze, niekt\u00f3re nigdy niepublikowane, zachowa\u0142y si\u0119 w zakurzonych pud\u0142ach. Marek Web wydoby\u0142 je na \u015bwiat\u0142o dzienne.<\/p>\n<p>Ogl\u0105dam zdj\u0119cie u\u015bmiechni\u0119tej grupki literat\u00f3w \u017cydowskich &#8211; w\u015br\u00f3d nich tak znakomici, jak Perec Markisz i Izrael Joszua Singer. Podpis: &#8222;Di Chaliastre (Cha\u0142astra) w \u015bwiderskim pensjonacie&#8221;. Wy\u0142ania si\u0119 obraz z dzieci\u0144stwa.<\/p>\n<p><b>\u015awider<\/b><\/p>\n<p>Doro\u017ckarz, pan Odolak, strzela\u0142 z bata, wykr\u0119caj\u0105c spod stacji, ja za\u015b &#8211; sadzany obok niego na ko\u017ale &#8211; podrygiwa\u0142em ze strachu. Jechali\u015bmy b\u0142otnist\u0105 lub kurzliw\u0105, zale\u017cnie od pogody, ulic\u0105 Majow\u0105. Wiele mijanych po drodze dom\u00f3w sta\u0142o pustych. Musia\u0142y to by\u0107 lata 1943 i 1944. Nap\u0142ywowa ludno\u015b\u0107 jeszcze si\u0119 do nich nie wprowadzi\u0142a. Doro\u015bli ma\u0142o co b\u0105kali na ten temat w mojej obecno\u015bci &#8211; wida\u0107 nie by\u0142 to dla nich \u0142atwy temat. Dopiero znacznie p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce przed wojn\u0105 \u015awider i s\u0105siedni Otwock by\u0142y wakacyjnym wyrajem niezamo\u017cnych warszawskich rodzin \u017cydowskich, zw\u0142aszcza \u017cydowskiej inteligencji. Chrze\u015bcija\u0144ski \u015awider zaczyna\u0142 si\u0119 dopiero dwa kilometry od stacji i nazywa\u0142 si\u0119 ju\u017c Zaml\u0105dz. Tam wi\u00f3z\u0142 nas co roku pan Odolak. Mijali\u015bmy opustosza\u0142e \u017cydowskie pensjonaty w stylu nad\u015bwidrza\u0144skim, wszystkie drewniane, wszystkie z werandami, wszystkie werandy z filigranowymi okapami, niczym \u0142owickie wycinanki, wyrzynane laubzeg\u0105.<\/p>\n<p>Lipiec 1944 roku musia\u0142 by\u0107 upalny. Tak wynika z ostatniego listu, pisanego przez mojego ojca do swej dalekiej krewnej Hedi, c\u00f3rki austriacko-polskich krakauer\u00f3w Nemetschke. Po m\u0119\u017cu nazywa\u0142a si\u0119 Stettner. Ojciec pisa\u0142, i\u017c wobec nadci\u0105gaj\u0105cego frontu sowieckiego \u015bci\u0105ga rodzin\u0119 ze \u015awidra-Zaml\u0105dza do Warszawy. Tu mia\u0142o by\u0107 bezpieczniej. Mia\u0142o by\u0107 powstanie. I by\u0142o.<\/p>\n<p>Ojciec zgin\u0105\u0142. Niewymordowana cz\u0119\u015b\u0107 rodziny, wyrzucona z warszawskiej Kolonii Staszica, po wielu tarapatach trafi\u0142a jesieni\u0105 1944 roku do Krakowa. Szura\u0142em butami w rdzawych li\u015bciach kasztanowc\u00f3w &#8211; pewnie na Plantach.<\/p>\n<p><b>Krak\u00f3w<\/b><\/p>\n<p>Do dzi\u015b pami\u0119tam. Na p\u00f3\u0142pi\u0119trze kamienicy blisko Rynku pokazuj\u0105 mi drzwi mieszkania krewnych mojej austriackiej babci, gdy \u015bcina mnie przera\u017cenie: z drzwi wychodzi gruby m\u0119\u017cczyzna w hitlerowskim mundurze i w dodatku z psem. Pies okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 komicznym buldo\u017ckiem francuskim, lecz z mundurem trudno by\u0142o si\u0119 pogodzi\u0107. Czasem rozumia\u0142em, co przy mnie m\u00f3wiono, czasem za\u015b nie. Polszczyzna u\u017cywana by\u0142a w tej rodzinie przemiennie z niemczyzn\u0105.<\/p>\n<p>Z &#8222;hitlerowcem&#8221; chyba pogodzi\u0142em si\u0119 po jakim\u015b czasie, bo podobno domaga\u0142em si\u0119, by da\u0142 mi bawi\u0107 si\u0119 pistoletem. Pami\u0119tam straszny huk, gdy wystrzeli\u0142 pod nogi na postrach &#8211; wida\u0107 \u015blepym nabojem, bo dziury w dywanie nie znalaz\u0142em. Pocz\u0105tkowo przewin\u0119\u0142a si\u0119 przez mieszkanie jego m\u0142oda c\u00f3rka Hedi, lecz wkr\u00f3tce znik\u0142a. Starszym kobietom obu rodzin \u017ale uk\u0142ada\u0142o si\u0119 wsp\u00f3\u0142\u017cycie w jednym mieszkaniu, moje babcie narzeka\u0142y na &#8222;Niemr\u0119&#8221;. Po kilku tygodniach trzeba by\u0142o ucieka\u0107 dalej.<\/p>\n<p>Dorastaj\u0105c po wojnie, nie umia\u0142em ustali\u0107 miejsca, jakie zajmowa\u0142 &#8222;hitlerowiec&#8221; w mojej tradycji rodzinnej, w kt\u00f3rej Niemcy uwa\u017cani byli wszak za \u015bmiertelnych wrog\u00f3w. Min\u0119\u0142o ponad czterdzie\u015bci lat, min\u0105\u0142 stan wojenny, w po\u0142owie lat osiemdziesi\u0105tych mia\u0142em du\u017co czasu, je\u017adzi\u0142em z Warszawy do redakcji &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221; w Krakowie, postanowi\u0142em doj\u015b\u0107 prawdy. Ulica, pami\u0119ta\u0142em, nazywa\u0142a si\u0119 Poselska.<\/p>\n<p><b>Inny Krak\u00f3w<\/b><\/p>\n<p>Mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie. W sieni trzeciego z kolei domu znalaz\u0142em znajome nazwisko na li\u015bcie lokator\u00f3w. Szed\u0142em starymi schodami na pi\u0119tro, gdy otworzy\u0142y si\u0119 te same, co w\u00f3wczas drzwi i wysz\u0142a z nich starsza pani. Na m\u00f3j widok upu\u015bci\u0142a kube\u0142ek ze \u015bmieciami: Jezus Maria, Zbyszek! &#8211; wykrzykn\u0119\u0142a imi\u0119 mojego ojca.<\/p>\n<p>W tym samym salonie, w kt\u00f3rym pad\u0142 strza\u0142 z pistoletu, przy tym samym stole, Hedi Stettner opowiedzia\u0142a mi histori\u0119 krakowskiej rodziny.<\/p>\n<p>Jej ojciec Alexander (Xandl) Nemetschke by\u0142 krakauerem starej daty: Austriakiem, w\u0142a\u015bcicielem hurtowni farmaceutycznej, \u017conatym z dystyngowan\u0105 dam\u0105 ze starej krakowskiej rodziny. Hedi (czyli Jadzia) wychowa\u0142a si\u0119 ju\u017c w polskiej szkole i w polskim klubie sportowym. By\u0142a mistrzyni\u0105 Krakowa w p\u0142ywaniu. Przez sport i wsp\u00f3ln\u0105 nauk\u0119 w Akademii Handlowej pozna\u0142a swego m\u0119\u017ca, Janka Stettnera. Zaraz na pocz\u0105tku okupacji austriaccy obywatele w Generalnej Guberni uszcz\u0119\u015bliwieni zostali statusem Reichsdeutsch\u00f3w i zmobilizowani. Ojca te\u017c ubrano w mundur, m\u00f3wi\u0142a Hedi, a z uwagi na wiek i austro-w\u0119giersk\u0105 rang\u0119 oficersk\u0105 z pierwszej wojny, zosta\u0142 kapitanem Hilfspolizei, czyli czego\u015b na podobie\u0144stwo ORMO lub Stra\u017cy Przemys\u0142owej. Pilnowa\u0142 zreszt\u0105 g\u0142\u00f3wnie w\u0142asnej hurtowni. Swoim mundurem os\u0142ania\u0142 Janka, m\u00f3wi\u0142a Hedi, kt\u00f3ry by\u0142 oficerem zgrupowania &#8222;\u017belbet&#8221; AK okr\u0119gu krakowskiego. Janek by\u0142 wiele pi\u0119ter nade mn\u0105 w hierarchii s\u0142u\u017cbowej, m\u00f3wi\u0142a Hedi, ja by\u0142am tylko \u0142\u0105czniczk\u0105 AK. Nasze mieszkanie by\u0142o jedn\u0105 z najlepiej zakonspirowanych skrzynek kontaktowych w Krakowie. Wasz przyjazd z Warszawy by\u0142 istnym kataklizmem: bambetle, dzieciaki, ciekawo\u015b\u0107 ca\u0142ej kamienicy skupiona na nas. B\u0142aga\u0142am mam\u0119, aby jak najrychlej wypchn\u0119\u0142a was dalej. A zreszt\u0105 wiesz chyba, Jurku, co krakowianie s\u0105dz\u0105 o warszawiakach?<\/p>\n<p>&#8211; Wiem, wiem. Ale na mi\u0142o\u015b\u0107 Bosk\u0105, czemu\u015bcie nigdy mi wcze\u015bniej o tym nie powiedzieli?<\/p>\n<p>&#8211; Jak\u017ce mog\u0142am m\u00f3wi\u0107, skoro w czterdziestym czwartym wszystkich nas mog\u0142o w ka\u017cdej chwili aresztowa\u0107 gestapo, za\u015b w czterdziestym pi\u0105tym Janka poszukiwa\u0142o NKWD i UB. Takich rzeczy nie opowiada si\u0119 dzieciom. A potem przesta\u0142o to by\u0107 wa\u017cne. Za p\u00f3\u017ano. W z\u0142ym okresie historii przysz\u0142o nam \u017cy\u0107.<\/p>\n<p>Hedi, nigdy nie jest za p\u00f3\u017ano.<\/p>\n<p>Jan Stettner by\u0142 w\u00f3wczas w szpitalu. Spotka\u0142em go przy nast\u0119pnej wizycie. Oto jego kr\u00f3tka opowie\u015b\u0107:<\/p>\n<p>Niemiecka rodzina Stettner\u00f3w osiad\u0142a na Podolu bardzo dawno temu. W domu przed wojn\u0105 starsi z rzadka ju\u017c m\u00f3wili po niemiecku, za\u015b Janka Stettnera, przez rodzic\u00f3w zwanego jeszcze Hansi, wychowa\u0142o polskie harcerstwo. Od czas\u00f3w szkolnych by\u0142 te\u017c zawo\u0142anym sportowcem. Zej\u015bcie do okupacyjnego podziemia, wraz z k\u00f3\u0142kiem studenckich przyjaci\u00f3\u0142, by\u0142o czym\u015b oczywistym.<\/p>\n<p>&#8211; Panie Janku, to gdzie pan si\u0119 urodzi\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Od male\u0144kiego wychowa\u0142em si\u0119 w Czortkowie. To takie polsko-ukrai\u0144skie miasteczko na Kresach. Tam ko\u0144czy\u0142em te\u017c gimnazjum. Pi\u0119kne okolice. Ech, Jurku, chcia\u0142oby si\u0119 jeszcze&#8230;<\/p>\n<p>Zani\u00f3s\u0142 si\u0119 dusz\u0105cym, sercowym kaszlem. Nie dowiedzia\u0142em si\u0119, czego chcia\u0142oby si\u0119 jeszcze. On czu\u0142 si\u0119 fatalnie, ja \u015bpieszy\u0142em si\u0119 na poci\u0105g do Warszawy.<\/p>\n<p><b>Czortk\u00f3w<\/b><\/p>\n<p>Jan Stettner, rocznik 1913, i wnuczka \u017cydowskiego cie\u015bli, urodzona prawdopodobnie w latach 1913-1914, wzrastali obok siebie. Czy mogli zetkn\u0105\u0107 si\u0119? Chodzi\u0107 do tej samej szko\u0142y?<\/p>\n<p>Marek Web m\u00f3wi, \u017ce &#8211; je\u015bli jej rodzice nie byli ortodoksyjnymi \u017bydami &#8211; nie by\u0142o to wykluczone, poniewa\u017c obowi\u0105zek szkolny dotyczy\u0142 wszystkich na r\u00f3wni. Natomiast, je\u015bli byli ortodoksami, posy\u0142ali dziewczynk\u0119 do Beis Yakov, wyznaniowej szko\u0142y dla dziewcz\u0105t. Lecz w tym przypadku mog\u0142a ogl\u0105da\u0107 Janka na boisku, gdy gra\u0142 w reprezentacji pi\u0142karskiej swej szko\u0142y. A c\u00f3\u017c mog\u0142o by\u0107 bardziej pasjonuj\u0105cego w Czortkowie, ni\u017c mecze pi\u0142karskie?<\/p>\n<p>Jaki wi\u0119c by\u0142 \u00f3w polsko-ukrai\u0144ski Czortk\u00f3w?<\/p>\n<p>Przewertowa\u0142em przedwojenne encyklopedie, od Ultima Thule i Gutenberga, po Trzask\u0119-Everta-Michalskiego i powojenn\u0105 Wielk\u0105 Encyklopedi\u0119 Powszechn\u0105. Dla polskich autor\u00f3w najwyra\u017aniej wa\u017cny by\u0142 fakt, i\u017c by\u0142o to polskie miasto powiatowe. Polacy mieli stanowi\u0107 blisko 50 procent jego ludno\u015bci, kt\u00f3ra w 1921 roku wynosi\u0142a zaledwie 5191 os\u00f3b, lecz p\u00f3\u017aniej szybko ros\u0142a.<\/p>\n<p>Powojenna ukrai\u0144ska Encyclopedia of Ukraine pod redakcj\u0105 Wo\u0142odymyra Kubyjowycza (Toronto-Buffalo-Londyn) nie przeczy temu: w 1931 roku 19-tysi\u0119czna ludno\u015b\u0107 Czortkowa dzieli\u0142a si\u0119 na Ukrai\u0144c\u00f3w &#8211; 22,8 procent, Polak\u00f3w &#8211; 46,4 procent i \u017byd\u00f3w &#8211; 30 procent. Lecz najwi\u0119cej miejsca w historii Czortkowa autorzy po\u015bwi\u0119cili Ukrai\u0144skiej Armii Galicyjskiej, kt\u00f3ra 8 czerwca 1919 roku przerwa\u0142a polski front pod miastem i rozpocz\u0119\u0142a ofensyw\u0119 czortkowsk\u0105. Ofensywa po tygodniu zako\u0144czy\u0142a si\u0119 odwrotem i kl\u0119sk\u0105, lecz dla Ukrai\u0144c\u00f3w by\u0142 to jednak wa\u017cny moment. Ani dla nich, ani dla nas, Polak\u00f3w, nie by\u0142a wida\u0107 wa\u017cna obecno\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w w mie\u015bcie, bo encyklopedie nic wi\u0119cej o nich nie m\u00f3wi\u0105.<\/p>\n<p><b>Inny Czortk\u00f3w<\/b><\/p>\n<p>Marek Web: z \u017cydowskiego punktu widzenia, Czortk\u00f3w by\u0142 &#8222;a jidysze sztetl&#8221;, \u017cydowskim miasteczkiem, mimo i\u017c \u017bydzi nie zawsze stanowili w nim wi\u0119kszo\u015b\u0107. Zadecydowa\u0142a o tym historia. Historia \u017byd\u00f3w na tamtych terenach by\u0142a ca\u0142kiem r\u00f3\u017cna od historii Polak\u00f3w i Ukrai\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p>Encyclopedia Judaica, wydana w Jerozolimie w roku 1972, tak przedstawia histori\u0119 Czortkowa: \u017cydowska spo\u0142eczno\u015b\u0107 datuje si\u0119 od pocz\u0105tk\u00f3w istnienia miasta, za\u0142o\u017conego w 1522 roku. Z 50 osiad\u0142ych rodzin \u017byd\u00f3w czortkowskich niemal wszystkie zosta\u0142y wyr\u017cni\u0119te w czasie powsta\u0144 kozackich. Sytuacja by\u0142a tak straszna, i\u017c do 1705 roku kaha\u0142 zakazywa\u0142 \u017bydom osiedlania si\u0119 w Czortkowie. W nast\u0119pnych dw\u00f3ch wiekach nast\u0105pi\u0142 jednak rozkwit dzia\u0142alno\u015bci miejscowych uczonych, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych encyklopedia wymienia rabina Szrag\u0119 i talmudyst\u0119 Zevi Hirscha Horowitza. W 1860 roku Dawid Moj\u017cesz Friedmann, syn Izraela z Ru\u017cyna, za\u0142o\u017cy\u0142 w mie\u015bcie dynasti\u0119 chasydzk\u0105. W 1921 roku, na og\u00f3ln\u0105 liczb\u0119 5191 mieszka\u0144c\u00f3w by\u0142o w Czortkowie 3314 \u017byd\u00f3w. W momencie wybuchu drugiej wojny \u015bwiatowej by\u0142o ich oko\u0142o o\u015bmiu tysi\u0119cy.<\/p>\n<p>W 1941 roku wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0142odych \u017byd\u00f3w ucieka\u0142a na wsch\u00f3d, wielu zosta\u0142o zmobilizowanych do Armii Czerwonej. Hitlerowcy wkroczyli do miasta 6 lipca, za\u015b w cztery dni p\u00f3\u017aniej odby\u0142 si\u0119 pierwszy pogrom: 200 zamordowanych. Mordowano zw\u0142aszcza starc\u00f3w i matki z ma\u0142ymi dzie\u0107mi, pozosta\u0142ych zabierano do oboz\u00f3w. W sierpniu 330 os\u00f3b rozstrzelano na dziedzi\u0144cu wi\u0119ziennym, oko\u0142o setki w pobliskim Czarnym Lesie. I potem ju\u017c same daty i przybli\u017cone liczby ofiar. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w wywieziono ostatecznie do obozu \u015bmierci w Be\u0142\u017ccu, ale niekt\u00f3rych mordowano na miejscu jeszcze w sierpniu 1943 roku, po czym miasto zosta\u0142o wreszcie og\u0142oszone Judenrein. Nie by\u0142o ju\u017c \u017byd\u00f3w w Czortkowie.<\/p>\n<p>Jak jedno ma\u0142e miasto mog\u0142o doczeka\u0107 si\u0119 trzech tak r\u00f3\u017cnych opis\u00f3w swej historii? Pot\u0119\u017cne by\u0142y si\u0142y odrzucenia i odporu, aby do tego stopnia zablokowa\u0107 zgodn\u0105 kohabitacj\u0119 narod\u00f3w i kultur. To dlatego latem czterdziestego czwartego roku chrze\u015bcija\u0144ski ch\u0142opiec m\u00f3g\u0142 je\u017adzi\u0107 w \u015awidrze chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 doro\u017ck\u0105, nie rozumiej\u0105c, dlaczego mijane domy s\u0105 puste.<\/p>\n<p>Na tym m\u00f3g\u0142bym opowie\u015b\u0107 zako\u0144czy\u0107, gdyby nie ch\u0119\u0107 poznania p\u00f3\u017aniejszych los\u00f3w opisanych powy\u017cej os\u00f3b. Oto, czego zdo\u0142a\u0142em si\u0119 dowiedzie\u0107.<\/p>\n<p><b>Ludzkie losy<\/b><\/p>\n<p>Xandl Nemetschke musia\u0142 ucieka\u0107 z Krakowa, gdy armia Iwana Koniewa okr\u0105\u017ca\u0142a miasto w styczniu 1945 roku. Mundur oficera niemieckiej policji w r\u0119kach NKWD by\u0142 przepustk\u0105 na tamten \u015bwiat, za\u015b t\u0142umaczenie, i\u017c ukrywa\u0142 oficera Armii Krajowej, spowodowa\u0142oby wej\u015bcie do akcji oficer\u00f3w kontrwywiadu SMIERSZ. W 1948 r. Xandl przyjecha\u0142 na chrzciny wnuczki. W\u00f3wczas zg\u0142osi\u0142o si\u0119 do niego dw\u00f3ch pan\u00f3w z Urz\u0119du Bezpiecze\u0144stwa. Powiedzieli, \u017ce znaj\u0105 jego patriotyzm i pewni s\u0105, \u017ce wsp\u00f3\u0142praca u\u0142o\u017cy si\u0119 znakomicie. Na wzmiank\u0119 o wsp\u00f3\u0142pracy, m\u00f3wi\u0142a mi Hedi, ojcu r\u0119ce si\u0119 trz\u0119s\u0142y, gdy bieg\u0142 na dworzec kolejowy. Oka nie zmru\u017cy\u0142, dop\u00f3ki poci\u0105g nie przekroczy\u0142 austriackiej granicy. Zmar\u0142 w Wiedniu w roku 1965.<\/p>\n<p>Cofnijmy si\u0119 jednak o lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105t. W 1915 roku m\u0142ody oficer piechoty armii austro-w\u0119gierskiej, Xandl Nemetschke, o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Olg\u0105, c\u00f3rk\u0105 starej i bogatej krakowskiej rodziny Brummer\u00f3w. Owa, przekl\u0119ta przez moje babcie, &#8222;Niemra&#8221; nie by\u0142a Niemk\u0105. By\u0142a pe\u0142nej krwi \u017byd\u00f3wk\u0105. On by\u0142 katolikiem. \u015alub wzi\u0119li w obrz\u0105dku ewangelicko-augsburskim. Podczas okupacji Xandl chroni\u0142 \u017con\u0119 i jej rodzin\u0119 przed gestapo, ona za\u015b p\u00f3\u017aniej odm\u00f3wi\u0142a ucieczki z Krakowa. Historia oszala\u0142a, mawia\u0142a, lecz nie by\u0142 to wystarczaj\u0105cy pow\u00f3d, by Olga Brummer-Nemetschke porzuci\u0142a sw\u00f3j Krak\u00f3w i tu\u0142a\u0142a si\u0119 w\u015br\u00f3d obcych. Zmar\u0142a w Krakowie w 1969 r.<\/p>\n<p>Jan (Hansi) Stettner, w 1939 roku podporucznik rezerwy, przydzielony do 20. pu\u0142ku piechoty, p\u00f3\u017aniej porucznik AK, pseudonim &#8222;Sarmata&#8221;, dow\u00f3dca III baonu krakowskiego zgrupowania &#8222;\u017belbet&#8221; (dwukrotny Krzy\u017c Walecznych), w lutym 1945 roku aresztowany przez UB i przetrzymywany przez cztery miesi\u0105ce w strasznych warunkach przy ulicy Kapucy\u0144skiej w Krakowie, wypuszczony w czerwcu 1945 roku, po cz\u0119\u015bci na interwencj\u0119 swego m\u0142odszego brata Adama, kt\u00f3ry przyw\u0119drowa\u0142 ze wschodu jako chor\u0105\u017cy ko\u015bciuszkowc\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie jednak ze wzgl\u0119du na gru\u017alic\u0119, kt\u00f3ra rozwin\u0119\u0142a si\u0119 w wi\u0119zieniu. Po wojnie zweryfikowany w stopniu kapitana. Zmar\u0142 w Krakowie w 1993 roku.<\/p>\n<p>Jadwiga (Hedi) Stettner (1917-1988), \u0142\u0105czniczka, kolporterka, sekretarka sztabu III baonu &#8222;\u017belbet&#8221; (sztab wraz z magazynem mie\u015bci\u0142 si\u0119 w jej rodzinnym mieszkaniu), po wojnie zweryfikowana w stopniu podporucznika AK. Po ukochanym ojcu &#8211; Austriaczka, po m\u0119\u017cu &#8211; Niemcu z pochodzenia &#8211; polska patriotka i dzia\u0142aczka ruchu oporu, po matce &#8211; \u017byd\u00f3wka i patriotka Krakowa. Kto nie rozumie, niech\u017ce pomieszka w Krakowie ze dwie\u015bcie lat. W\u00f3wczas wszystko stanie si\u0119 jasne. Wielka by\u0142a spajaj\u0105ca si\u0142a polskiej kultury, w ramach kt\u00f3rej dobrze si\u0119 r\u00f3wnie\u017c czuli Austriacy i Niemcy, \u017bydzi, Ormianie i Rusini. Taki by\u0142 niegdysiejszy Krak\u00f3w.<\/p>\n<p><b>* * *<\/b><\/p>\n<p>A jakie by\u0142y losy \u017cydowskiego cie\u015bli z Czortkowa? Je\u015bli by\u0142 mu \u0142askaw surowy B\u00f3g \u017byd\u00f3w, Adonai, chrze\u015bcijanom znany jako B\u00f3g Ojciec, to nie do\u017cy\u0142 on lipca 1941 roku. Czeka\u0142by go ten sam los, co autora zdj\u0119cia, Altera Kacyzne. Zachowa\u0142 si\u0119 opis \u015bmierci tego\u017c, przekazany przez Nachmana Blitza, \u015bwiadka masowego mordu na tarnopolskim cmentarzu. Po egzekucji, Kacyzne \u017cy\u0142 jeszcze. Ukrai\u0144ski morderca podszed\u0142 i t\u0142uk\u0142 pa\u0142k\u0105 tak d\u0142ugo, a\u017c cia\u0142o zastyg\u0142o.<\/p>\n<p>A co z dziewczynk\u0105? By\u0142y trzy mo\u017cliwo\u015bci. Je\u015bli, jak wiele m\u0142odzie\u017cy \u017cydowskiej w latach trzydziestych, przysta\u0142a do komunist\u00f3w, to we wrze\u015bniu 1939 roku wita\u0142a wkraczaj\u0105cych czerwonoarmist\u00f3w jak wyzwolicieli, za\u015b w 1941 roku mia\u0142a dok\u0105d ucieka\u0107 &#8211; na wsch\u00f3d. Je\u015bli polityka przyci\u0105gn\u0119\u0142a j\u0105 do organizacji m\u0142odych syjonist\u00f3w Hechaluc, Gordonia lub Haszomer Hacair, to mog\u0142a stara\u0107 si\u0119 o wyjazd do Palestyny. Wyjazd uratowa\u0142by jej \u017cycie. Je\u015bli jednak pozosta\u0142a w ortodoksyjnej rodzinie &#8211; a by\u0142a to najbardziej typowa sytuacja &#8211; to wcze\u015bnie wysz\u0142a za m\u0105\u017c i rodzi\u0142a dzieci. Do lipca 1941 roku mog\u0142a doczeka\u0107 si\u0119 ca\u0142ej gromadki. Z ma\u0142ymi dzie\u0107mi nie da\u0142o rady ucieka\u0107. Chyba w\u0142a\u015bnie dlatego nie zg\u0142osi\u0142a si\u0119, ona ani jej dzieci, ani wnuki, gdy na ok\u0142adce \u015bwietnego albumu panowie Kacyzne i Web ukazali ca\u0142emu \u015bwiatu jej skupion\u0105 twarz.<\/p>\n<p><b>Jerzy Jastrz\u0119bowski<\/b><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>REPORTA\u017b Album JERZY JASTRZ\u0118BOWSKI Czortk\u00f3w na Podolu, lata dwudzieste. \u017bydowski cie\u015bla patrzy z mi\u0142o\u015bci\u0105 na dorastaj\u0105c\u0105 wnuczk\u0119. Zapomnia\u0142 o tl\u0105cym si\u0119 papierosie w prawej d\u0142oni, zapomnia\u0142 o niesfornych pejsach. Mo\u017ce uczy dziewuszk\u0119, jak post\u0119powa\u0107 z drewnem, aby poddawa\u0142o si\u0119 ludzkim d\u0142oniom? Pod pach\u0105 trzyma cztery stare deski, ona za\u015b &#8211; wyszczerbion\u0105 deseczk\u0119; w drugiej pi\u0105stce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/49"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=49"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/49\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":240,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/49\/revisions\/240"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=49"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=49"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=49"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}