{"id":92,"date":"2013-07-17T08:49:06","date_gmt":"2013-07-17T06:49:06","guid":{"rendered":"http:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=92"},"modified":"2013-07-17T08:49:06","modified_gmt":"2013-07-17T06:49:06","slug":"szalawila-szwolezer-historyk-pisarz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/?p=92","title":{"rendered":"Sza\u0142awi\u0142a, szwole\u017cer, historyk, pisarz"},"content":{"rendered":"<p><b>BIOGRAFIE <\/b><\/p>\n<p>Marian Kamil Dziewanowski<\/p>\n<p>Sza\u0142awi\u0142a, szwole\u017cer, historyk, pisarz<\/p>\n<p><b>JERZY JASTRZ\u0118BOWSKI<\/b><\/p>\n<p>Bywaj\u0105 \u017cyciorysy niezwyk\u0142e. W &#8222;Pochwale szale\u0144stwa&#8221;, tek\u015bcie M. K. Dziewanowskiego, zamieszczonym w dodatku literackim do polonijnej &#8222;Gwiazdy Polarnej&#8221; w Chicago, czytamy:<\/p>\n<p>&#8222;Wszyscy mamy s\u0142abo\u015bci, kt\u00f3re czasem przeradzaj\u0105 si\u0119 w szale\u0144stwa. Zwykle s\u0105dzimy, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej musimy za nie drogo zap\u0142aci\u0107. Do\u015bwiadczenia z czas\u00f3w, gdy by\u0142em oficerem kawalerii w kampanii wrze\u015bniowej i je\u0144cem pod okupacj\u0105 sowieck\u0105 na Litwie, \u015bwiadcz\u0105, \u017ce nawet szale\u0144stwa mog\u0105 przynie\u015b\u0107 dobre rezultaty. I tak, na przyk\u0142ad, trzykrotnie m\u00f3j snobizm, zami\u0142owanie do popis\u00f3w, niem\u0105dra m\u0142odzie\u0144cza brawura uratowa\u0142y mi \u017cycie&#8221;.<\/p>\n<p>Dziewanowski (praprabratanek s\u0142ynnego kapitana Jana Nepomucena Dziewanowskiego spod Somosierry) urodzi\u0142 si\u0119 w 1913 roku w \u017bytomierzu, w guberni kijowskiej. Szlify podporucznika otrzyma\u0142 po Szkole Podchor\u0105\u017cych Kawalerii w Grudzi\u0105dzu, wczesn\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 odby\u0142 w 1. Pu\u0142ku U\u0142an\u00f3w Krechowieckich. Uko\u0144czy\u0142 prawo na Uniwersytecie Warszawskim w 1937 r. i r\u00f3wnolegle w Instytucie Francuskim w Warszawie. W latach 1937 &#8211; 1939 by\u0142 korespondentem PAT-a w Berlinie. Jako szwole\u017cer 3. pu\u0142ku we wrze\u015bniu 1939 r., ranny pod Bia\u0142ymstokiem (dwa Krzy\u017ce Walecznych za kampani\u0119 wrze\u015bniow\u0105), uciek\u0142 na Zach\u00f3d przez Litw\u0119. W latach 1941 &#8211; 42 by\u0142 instruktorem w brytyjskim centrum szkolenia spadochroniarzy i komandos\u00f3w sabota\u017cu. Zdemobilizowany w 1947 roku, zrobi\u0142 doktorat z historii w Uniwersytecie Harvarda w 1951 r., nast\u0119pnie wyk\u0142ada\u0142 histori\u0119 Rosji na Uniwersytecie Bosto\u0144skim i &#8211; do przej\u015bcia na emerytur\u0119 w 1983 roku &#8211; histori\u0119 Europy \u015arodkowowschodniej na uniwersytecie stanowym Wisconsin w Milwaukee.<\/p>\n<p>Prof. dr Piotr Wr\u00f3bel, kierownik katedry historii Polski na uniwersytecie w Toronto, okre\u015bla Dziewanowskiego jako &#8222;jednego z wybitniejszych wsp\u00f3\u0142czesnych historyk\u00f3w polskich, specjalist\u0119 w zakresie historii XIX i XX wieku&#8221;. Prof. dr Roman Szporluk, dyrektor Ukrai\u0144skiego Instytutu Naukowego w Uniwersytecie Harvarda, wspomina pe\u0142ne energii i swady wyst\u0105pienia Dziewanowskiego na wielu konferencjach naukowych w ubieg\u0142ych dekadach, kt\u00f3re inspirowa\u0142y badaczy m\u0142odszego pokolenia do studi\u00f3w nad nasz\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 Europy.<\/p>\n<p>Dziewanowski jest autorem fundamentalnej &#8222;A History of Soviet Russia and Its Aftermath&#8221; (Historia Rosji Sowieckiej i jej spadkobierc\u00f3w &#8211; pi\u0119\u0107 wyda\u0144, w tym jedno w Chinach, gdzie ksi\u0105\u017cka sta\u0142a si\u0119 uniwersyteckim podr\u0119cznikiem historii), najwi\u0119ksz\u0105 wag\u0119 przywi\u0105zuje jednak do ksi\u0105\u017cki &#8222;War at Any Price. World War II in Europe&#8221; (Wojna za wszelk\u0105 cen\u0119. Druga wojna \u015bwiatowa w Europie). W przygotowaniu jest jej polskie t\u0142umaczenie.<\/p>\n<p>W ostatnich latach prof. Dziewanowski zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 ksi\u0105\u017cki popularnohistoryczne. Przeczyta\u0142em trzy: &#8222;Lord Wellington &#8211; pogromca Napoleona&#8221;, 1996; &#8222;Napoleon Bonaparte. Kochanek, polityk, mistrz propagandy&#8221;, 1998; &#8222;Aleksander I, car Rosji, kr\u00f3l Polski&#8221;, 2000; wszystkie nak\u0142adem wroc\u0142awskiego wydawnictwa Atla.<\/p>\n<p>Na temat Napoleona istnieje grubo ponad trzysta tysi\u0119cy pozycji bibliograficznych. C\u00f3\u017c mo\u017cna doda\u0107?<\/p>\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce mo\u017cna, je\u015bli p\u00f3j\u015b\u0107 \u015bladem Dziewanowskiego i przekopa\u0107 si\u0119 przez z\u0142o\u017ca starych wspomnie\u0144 i list\u00f3w, pozostawionych przez pozornie ma\u0142o znacz\u0105cych ludzi z otoczenia cesarza: pokojowc\u00f3w, oficer\u00f3w stra\u017cy, zw\u0142aszcza za\u015b lekarzy. Napoleon obdarzony by\u0142 \u017celazn\u0105 si\u0142\u0105 woli, natomiast cia\u0142o mia\u0142 prze\u017carte chorobami: malari\u0105, \u017c\u00f3\u0142taczk\u0105, padaczk\u0105, chorob\u0105 \u017co\u0142\u0105dka i z\u0142o\u015bliw\u0105 egzem\u0105 d\u0142oni. A i to nie wszystko.<\/p>\n<p>Otwieram ksi\u0105\u017ck\u0119 o Napoleonie na stronie 140: &#8222;Ze wszystkich chor\u00f3b Napoleona, najbardziej uci\u0105\u017cliwa by\u0142a ta, o kt\u00f3rej \u017caden z jego XIX-wiecznych biograf\u00f3w nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 pisa\u0107 otwarcie. Wielu z nich wspomina\u0142o tylko mimochodem, \u017ce mia\u0142 on powa\u017cne trudno\u015bci z wypr\u00f3\u017cnianiem p\u0119cherza. Jego przyboczny lokaj Constant wspomina cz\u0119ste przerwy w podr\u00f3\u017cach, gdy Napoleon zsiada\u0142 z konia dla za\u0142atwienia swych naturalnych potrzeb, zw\u0142aszcza przewlek\u0142ego oddawania moczu. W\u00f3wczas jego eskorta otacza\u0142a go ko\u0142em, odwracaj\u0105c si\u0119 do\u0144 ty\u0142em i czekaj\u0105c na znak swego pana, \u017ce uko\u0144czy\u0142 on czynno\u015bci. Dopiero w 1992 doktor medycyny Jean-Francois Lemaitre szczeg\u00f3\u0142owo zanalizowa\u0142 objawy: mocz bywa\u0142 cz\u0119sto pomieszany z krwi\u0105 i rop\u0105. Zdaniem Lemaitre&#8217;a, Napoleon cierpia\u0142 na niezaleczon\u0105 rze\u017c\u0105czk\u0119. Da\u0142a mu si\u0119 ona we znaki wielokrotnie, zw\u0142aszcza w dw\u00f3ch decyduj\u0105cych momentach kariery: w przededniu bitwy pod Borodino, a po raz drugi w dzie\u0144 bitwy pod Waterloo.&#8221;<\/p>\n<p>W 1969 roku, dwie\u015bcie lat po urodzinach Napoleona, pyta\u0142em majora Ludwika Ferensteina, niegdy\u015b podkomendnego mojego dziadka w 1. Pu\u0142ku U\u0142an\u00f3w czasu wojny bolszewickiej: co robi\u0142 u\u0142an, gdy musia\u0142 si\u0119 wysika\u0107 w czasie wielogodzinnego forsownego marszu? Ku mojemu zdziwieniu, major potraktowa\u0142 pytanie nie jako \u017cart, lecz jako powa\u017cny problem.<\/p>\n<p>Szale\u0144stwem by\u0142oby, m\u00f3wi\u0142 Ferenstein, aby szwadron zatrzymywa\u0142 si\u0119 w marszu za ka\u017cdym razem, gdy kt\u00f3ry\u015b z u\u0142an\u00f3w chce sika\u0107. U\u0142an rozpina\u0142 spodnie w siodle i kierowa\u0142 strumie\u0144 moczu na lew\u0105 przedni\u0105 \u0142opatk\u0119 konia, kt\u00f3ry by\u0142 do takiego prysznica przyzwyczajony. Mocz sp\u0142ywa\u0142 po nodze konia na ziemi\u0119. Dlaczego na lew\u0105? W oczach majora gra\u0142y iskierki \u015bmiechu: nie ze wzgl\u0119du na szczeg\u00f3\u0142 anatomiczny, o kt\u00f3rym panowie my\u015bl\u0105. Po prostu w dawnych czasach na prawej przedniej \u0142opatce konia u\u0142an mia\u0142 olstro z pistoletem. Wed\u0142ug starej tradycji, si\u0119gaj\u0105cej czas\u00f3w przednapoleo\u0144skich, nie wolno wi\u0119c by\u0142o siusia\u0107 na prawo.<\/p>\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 czytelnik\u00f3w wie, i\u017c ksi\u0105\u017c\u0119 Adam Czartoryski, reprezentuj\u0105cy prorosyjsk\u0105 lini\u0119 polityczn\u0105, zajmowa\u0142 wa\u017cn\u0105 pozycj\u0119 u boku m\u0142odego carewicza, p\u00f3\u017aniej cara Aleksandra I, na petersburskim dworze. Jak wa\u017cn\u0105?<\/p>\n<p>Dziewanowski pisze, \u017ce pierworodna c\u00f3rka El\u017cbiety, ma\u0142\u017conki carewicza Aleksandra, zosta\u0142a prawdopodobnie sp\u0142odzona z Czartoryskim. Gwarancji nie ma, bo nie by\u0142o w\u00f3wczas test\u00f3w DNA, lecz prawdopodobie\u0144stwo jest bardzo wysokie. Carewicz nie czu\u0142 poci\u0105gu do \u017cony, kt\u00f3r\u0105 po\u015blubi\u0142, gdy mia\u0142 16 lat, natomiast ojciec, beznosy car Pawe\u0142, przykaza\u0142 mu, i\u017c ma wyrwa\u0107 El\u017cbiet\u0119 z lesbijskiego stosunku z dam\u0105 dworu Barbar\u0105 Go\u0142owinow\u0105. Podobno Aleksander zach\u0119ca\u0142 swego przyjaciela Czartoryskiego do czynu. Ten przyj\u0105\u0142 to jako rozkaz przysz\u0142ego monarchy. Po pierwszej schadzce z polskim ksi\u0119ciem, El\u017cbieta pobieg\u0142a, by usprawiedliwi\u0107 si\u0119 przed Barbar\u0105. Lecz wkr\u00f3tce natura wzi\u0119\u0142a g\u00f3r\u0119. Oddaj\u0119 g\u0142os Dziewanowskiemu:<\/p>\n<p>&#8222;18 maja 1799 roku El\u017cbieta powi\u0142a c\u00f3rk\u0119 uderzaj\u0105co podobn\u0105 do Czartoryskiego; \u015bniada dziewczynka mia\u0142a bowiem jego czarne w\u0142osy i ciemne oczy. Car Pawe\u0142, kt\u00f3rego poproszono, by zosta\u0142 ojcem chrzestnym dziecka, po ceremonii zagadn\u0105\u0142 drwi\u0105co m\u0142od\u0105 matk\u0119:<\/p>\n<p>&#8211; Madame, zechciej mi \u0142askawie wyja\u015bni\u0107, jak z dwojga jasnow\u0142osych rodzic\u00f3w mo\u017ce si\u0119 zrodzi\u0107 ciemnow\u0142ose dziecko?<\/p>\n<p>El\u017cbieta chwilowo zaniem\u00f3wi\u0142a, a w ko\u0144cu wykrztusi\u0142a:<\/p>\n<p>&#8211; Sire, B\u00f3g jest wszechmog\u0105cy&#8230;<\/p>\n<p>Pawe\u0142 wpad\u0142 w furi\u0119 (&#8230;)<\/p>\n<p>&#8211; Nie brak nam b\u0119kart\u00f3w w rodzinie Romanow\u00f3w, ale dotychczas przynajmniej wszystkie by\u0142y rosyjskie!&#8221;<\/p>\n<p>Car pocz\u0105tkowo grozi\u0142, i\u017c ze\u015ble Czartoryskiego na Sybir, sko\u0144czy\u0142o si\u0119 jednak &#8222;zes\u0142aniem w ambasadory&#8221; &#8211; do Turynu, \u00f3wczesnej stolicy Kr\u00f3lestwa Sardynii. Dopiero po \u015bmierci Paw\u0142a ksi\u0105\u017c\u0119 wr\u00f3ci\u0142 do Petersburga i wkr\u00f3tce zosta\u0142 mianowany ministrem spraw zagranicznych Rosji.<\/p>\n<p>C\u00f3reczka, ochrzczona jako Maria, zmar\u0142a po kilku miesi\u0105cach. Szkoda. Czartoryscy mogliby si\u0119 dzi\u015b szczyci\u0107, \u017ce ich przodek da\u0142 pocz\u0105tek genetycznie polskiej ga\u0142\u0119zi pos\u0119pnego rodu Romanow\u00f3w.<\/p>\n<p>Do zapoznania si\u0119 z ksi\u0105\u017ckami profesora Dziewanowskiego zach\u0119cam nawet czytelnik\u00f3w, kt\u00f3rzy s\u0105dz\u0105, histori\u0119 Polski, Francji, Rosji maj\u0105 w ma\u0142ym palcu. Przekonaj\u0105 si\u0119, \u017ce zawsze jest jeszcze co\u015b do odkrycia.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>PS Dla wroc\u0142awskiego wydawnictwa Atla brawa za inicjatyw\u0119, lecz pretensje za fataln\u0105 korekt\u0119. Dawno nie widzia\u0142em tylu b\u0142\u0119d\u00f3w w druku. A to, co wydawnictwo zrobi\u0142o z pisowni\u0105 niekt\u00f3rych francuskich s\u0142\u00f3w, przekracza granice tolerancji. Pi\u0119kne s\u0142owo maitresse (metresa, oficjalna kochanka), wydrukowane jako metraisse?! Dziewanowski zna francuski r\u00f3wnie dobrze, jak polski, rosyjski i angielski. W\u0105troba musi go bole\u0107, gdy widzi tak\u0105 pisowni\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>BIOGRAFIE Marian Kamil Dziewanowski Sza\u0142awi\u0142a, szwole\u017cer, historyk, pisarz JERZY JASTRZ\u0118BOWSKI Bywaj\u0105 \u017cyciorysy niezwyk\u0142e. W &#8222;Pochwale szale\u0144stwa&#8221;, tek\u015bcie M. K. Dziewanowskiego, zamieszczonym w dodatku literackim do polonijnej &#8222;Gwiazdy Polarnej&#8221; w Chicago, czytamy: &#8222;Wszyscy mamy s\u0142abo\u015bci, kt\u00f3re czasem przeradzaj\u0105 si\u0119 w szale\u0144stwa. Zwykle s\u0105dzimy, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej musimy za nie drogo zap\u0142aci\u0107. Do\u015bwiadczenia z czas\u00f3w, gdy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/92"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=92"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/92\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":93,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/92\/revisions\/93"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=92"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=92"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.jerzyjastrzebowski.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=92"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}